Doomsday Clicker — Koniec świata to dobry sposób na biznes…

0

Zrzut ekranu 2016-04-01 o 18.22.38

Pamiętam jak w zeszłym roku, z wielką niecierpliwością wyczekiwałem premiery gry Fallout Shelter. Gra była naprawdę wciągająca, jednak znudziła mi się po jakiś 2 tygodniach zabawy. Z tego co słyszałem, niedawno, tytuł doczekał się dużej aktualizacji. To dobry moment, żeby świat mobilnego Fallouta otrzymał drugą szansę. Jeśli jednak nie interesuje was bardziej rozbudowany Fallout Shelter, mam dla was inną propozycję. W Doomsday Clicker również czeka nas konfrontacja z postapokaliptycznym światem i podziemnymi schronami. Tyle tylko, że tutaj, wszystko będzie znacznie prostsze. W przeciwieństwie do rasowych „clickerów”, nie ma tu jednak zbyt wiele klikania…

Zrzut ekranu 2016-04-01 o 18.17.00

Fabuła gry jest wyjątkowo okrutna. W całej zabawie, wcielamy się w rolę szalonego naukowca. Fabułę przedstawi nam małpa, która jest jednocześnie naszym asystentem. Jak przystało na prawą rękę złego doktora, mózg zwierzęcia umieszczono w szklanym kloszu. Cała zabawa zaczyna się od czerwonego przycisku. Popkultura zdążyła nas już nauczyć, że takie gadżety nie niosą za sobą nic dobrego. I faktycznie. Wciśnięcie guzika wywoła wielką, atomową zagładę świata. Nasz doktor miał jednak plan, który sięga nieco dalej. Wymyślił sobie, że zbuduje podziemne schrony, które zaoferuje wszystkim ocalałym. Tak właśnie zaczyna się nasza przygoda z Doomsday Clickcer. Wcielamy się w rolę zarządcy sieci schronów, które należy nieustannie rozwijać…

Zrzut ekranu 2016-04-01 o 18.17.10

Tak jak pisałem we wstępie, nie jest to typowy „clicker” w którym naciskanie określonych elementów na planszy generuje nasze przychody. Tutaj, poszczególne segmenty naszego podziemnego imperium pracują na siebie same. Naszym zadaniem jest rozwijanie poszczególnych pomieszczeń. Gromadząc odpowiednie fundusze, możemy zdobywać kolejne poziomy w kuchniach, warsztatach czy generatorach mocy. Kolejne zdobyte pieniądze, pozwalają też dobudowywać nowe pomieszczenia. Jak przystało na rasowy „clicker” zabawa może trwać praktycznie w nieskończoność, skutecznie kradnąc kolejne minuty naszego cennego czasu. Nie zabrakło też bonusa w postaci „koła fortuny”. Jeśli będziemy mieli szczęście, nasz dochód zostanie pomnożony o wylosowaną wartość. Pomoże też oglądanie reklam, które zostanie nagrodzone odpowiednimi profitami. Za odpowiednią kwotę, dokupimy też power-upy, które dodatkowo przyspieszą całą machinę zarabiania pieniędzy.

Największe atuty Doomsday Clicker to duża dawka poczucia humoru oraz ładna, komiksowa oprawa graficzna. Fani clickersów z pewnością skutecznie zmarnują tydzień lub dwa na niekończącym się klikaniu. Inni gracze, spokojnie mogą sobie ten tytuł odpuścić…

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry