#DRIVE, czyli „Mistrz kierownicy ucieka” w wersji mobilnej

0

W latach 70. powstała pierwsza część kultowej dla fanów motoryzacji serii „Mistrz kierownicy ucieka”. Od premiery filmu minęło przeszło 40 lat, ale tytuł ten wciąż pobudza wyobraźnię twórców. Autorzy gry #DRIVE z całą pewnością nie raz oglądali tę produkcję. Jeśli lubicie proste wyścigi na smartfony okraszone klimatyczną muzyką i odwołujące się do popkultury z tamtych czasów – ten tytuł to dla Was pozycja obowiązkowa.

Na jednym z pierwszych powitalnych ekranów gra zapyta nas o to, czy mamy ochotę zapoznać się z tutorialem. Miło ze strony twórców, że dają nam wybór. Znam takie osoby, dla których czytanie jakichkolwiek instrukcji to największa zniewaga. Osobiście lubię jednak poświęcić kilka sekund na zapoznanie się z samouczkiem. Ten, który oferuje nam #DRIVE dzieli się na 7 krótkich części.

Pierwsza odsłona przewodnika po grze nauczy nas tego w jaki sposób skręcać i hamować. Nie ma tu nic, czego nie znalibyśmy z podobnych gier. Dotknięcie lewej lub prawej strony ekranu sprawia, że auto skręca w wybranym kierunku. Jednoczesne wciśnięcie obu sekcji aktywuje hamulce. Po drodze musimy też zebrać kapsle rozrzucone na planszy. Na kolejnych krótkich odcinkach tras nauczymy się również tankowania pojazdów i pokonywania nieco ostrzejszych zakrętów. Nie zabraknie też zjazdów do warsztatów, które w przypadku nieco bardziej brawurowego kierowania, będą nieodłącznym elementem rozgrywki.

W grze nie zabraknie też power-upów. Pierwszym urozmaiceniem z jakim się spotkamy będą donuty, czyli przysmak amerykańskich policjantów. Zbierając charakterystyczne pączki z dziurką będziemy mogli pozbyć się pościgu. Jeśli zacznie gonić nas policja, donut zostanie automatycznie „zrzucony” za naszym autem, co zatrzyma stróżów prawa. Jeszcze ciekawszym ulepszeniem jest spychacz, który może zostać przytwierdzony do przedniej części maski pojazdu. Pozwoli on w łatwy sposób usuwać przeszkody stojące nam na drodze. Za celne przejechanie przez blokady otrzymamy dodatkową porcję kapsli, będących wirtualną walutą w #DRIVE.

Jak sami widzicie, samouczek w pełni wyczerpuje temat mechaniki sterowania pojazdem w grze. Oprócz amerykańskich dróg na których będziemy walczyć z zakrętami, policją i przeszkodami, gra oferuje również część „warsztatową”. Auta możemy modernizować, a także kupować nowe modele. Wszystko oczywiście utrzymane jest w klimacie lat 70.

Najmocniejszą stroną #DRIVE jest atmosfera jaką tworzy muzyka i oprawa graficzna. Niby mamy tu do czynienia z nieskomplikowanymi wyścigami, ale klimat amerykańskich dróg z lat 70. zatrzyma Was przed ekranami smartfonów na dłużej.

 

Do
góry