Dźwięki które mają uspokajać, ale ja tego nie słyszę [Android]

0

relax

Szum morskich fal, ćwierkanie ptaszków — sielskie dźwięki, które kojarzą się większości z samymi pozytywnymi rzeczami. Wakacje, chwila spokoju i wszędobylskie słoneczko. Prawdopodobnie z takiego założenia wyszli autorzy aplikacji Relax and Sleep II, która dla mnie z faktycznym relaksem niewiele ma wspólnego. Do snu raczej też mnie nie zachęci…

W programie znajduje się cała biblioteka dźwięków — od akustycznej gitary, przez strzelające ognisko, zgiełk miasta, zmywarkę, skrzek żab, deszcz, na pociągu i… pieśni wieloryba kończąc. W sumie kilkadziesiąt plików muzycznych z różnych sfer życia, które możemy dodawać do naszej playlisty, słuchać ich równocześnie i napawać się błogim spokojem. Teoretycznie.

r01r02r03

W praktyce jakościowo nie wygląda to najlepiej. Nie testuję programów na urządzeniu z najniższej półki, ale mimo wszystko dźwięki brzmiały po prostu marnie. Biblioteka jest spora i dodając je do playlisty, możemy ustalać głośność każdej ścieżki z osobna — ale mimo wszystko nie łudźcie się, że zastąpi Wam to prawdziwe odgłosy. Dodatkiem mają być alarmy o których użyteczności się nie wypowiem, ponieważ u mnie najzwyczajniej w świecie nie działały. I nie chodzi nawet o to że się nie włączały, po prostu nie mogłem ich ustawić, cyferki odpowiedzialne za godziny ani drgnęły.

Zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że wiele osób ma problemy z zasypianiem i zrelaksowaniem się. Tutaj pomysł jest interesujący: szeroka paleta dźwięków, możliwość ich mieszania i dostosowania do własnych potrzeb. Jednak co mi po tym, kiedy brzmią na tyle źle, że zamiast pozwolić mi się wyluzować jedynie drażnią mój zmysł słuchu, a daleko mi do audiofila. Przekonajcie się zresztą na własnej skórze, program można pobrać za darmo w Google Play.

3-qrcode (5)  Google Play

Do
góry