Elements Defender – Tower Defense z mocnym akcentem RPG

0

elementsD1

Przy okazji niedawnej recenzji Vampire Rush narzekałem na bardzo słabe wykorzystanie elementów typowych dla RPG w tym nietypowym Tower Defense. Okazało się, że nie musiałem długo czekać, aby inne studio pokazało jak zrobić to dobrze. Elements Defender jest tym czym mógł być Vampire Rush gdyby jego autorzy trochę lepiej się postarali.

Jak już wspomniałem gra jest mieszanką Tower Defense z RPG. Ciężko jednak wskazać tu gatunek wiodący. Przy pierwszych sekundach z grą możecie wręcz odnieść wrażenie, że to rasowy cRPG. Po pierwsze, nasz bohater przechodzi do kolejnych poziomów z całym dorobkiem doświadczenia, punktów i umiejętności. Sprawia to, że jego rozwój ma sens, a wraz z kolejnymi pplanszami stajemy się coraz silniejsi. Do wyboru mamy dwie klasy bohaterów. Najprościej przypisać im tytuł wojownika i maga (choć łączą w sobie cechy także innych klas). Postaci możemy rozwijać w aspekcie ilości życia oraz jego odnowy, dodatkowo ulepszać ich broń. Podobne cechy rozwijamy także w klejnocie, którego musimy chronić. Ma on swój pasek życia, a jego utrata równa się przegranej.

elementaryD1

Oddzielne drzewko ulepszeń posiadają wieże. Mamy ich trzy rodzaje, w zależności od magii jaką reprezentują. Czasem niektóry wybory mają rozgałęzienia, co utrudnia decyzję. Dodatkowym elementem jest system runów oraz mikstur, które pozwalają nam np. na chwilowe zatrzymanie czasu. Ostatnim urozmaiceniem ułatwiającym zabawę są pomocnicy. Przyjmują zazwyczaj formę zbliżoną do zwierząt i towarzyszą nam podczas walki, wspomagający swoimi umiejętnościami. Na raz możemy mieć przy sobie tylko jednego, natomiast ich lista jest bardzo długa. Kolejne odkrywamy wraz z grą, zdobywając odpowiednie jaja.

elementaryd3

Wszystkie te elementy sprawiają że w Elements Defender nie czujemy się jak w klasycznym tower defense. Choć wciąż atakują nas fale wrogów, wciąż mają wytyczone ścieżki i cel do którego dążą, a naszym zadaniem jest jego obrona. Gra oferuje zestaw kilku aktów podzielonych na mniejsze misje. Każdą z nich możemy przejść na jednym z 3 poziomów trudność, a później także w dodatkowym trybie zabawy.

Grafika to jeden z najmocniejszych elementów Elements Defender. Przypomina mi tę z Dungeon Hunter 4, choć dobór barw i kolorystyka są bardziej mroczne. Niestety, Lumia 920 nie zawsze radzi sobie z płynnym odtwarzaniem, zwłaszcza przy dużej ilości wież, przeciwników i czarów. Zdecydowanie jest na czym zawiesić oko, jednak autorzy muszą popracować nad wydajnością, bądź też dodać do gry możliwość ustawienia poziomu grafiki. Doskonale dopełnia ją muzyka, pompatyczna, dobrze podkreślająca klimat całości.

elementaryD3-1

Elements Defender dostępny jest za darmo. Ceną tego rozwiązania jest mikropłatność. Choć mocno osadzona w grze, moment, w którym z tego powodu zaczynamy odczuwać znaczące trudności nie następuje zbyt szybko. Dzięki czemu nawet zagorzali przeciwnicy dodatkowych płatności mogą spędzić z grą wiele dobrych chwil. Polecam spróbować, Elements Defender to zestaw fajnych pomysłów i bardzo dobre wykonanie.

730x400

 

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry