Escape Funky Island — Przygodówka jak za starych dobrych lat…

0

Jedną z moich ulubionych gier z lat młodości był Ace Ventura. Tytuł wydany w 1996 roku odkrył przede mną całkiem nowy świat przygodówek w stylu „point and click”. Były to gry, które uczyły logicznego myślenia i rozwiązywania problemów, co na pewno nie zaszkodziło mojemu kilkuletniemu wówczas umysłowi. Wspomnienia z dawnych lat wróciły, gdy po raz pierwszy uruchomiłem Escape Funky Island. Po kilku minutach gry szybko przypomniała mi się również seria Monkey Island. Jeśli lubicie komiksowe przygodówki w których nie trzeba się spieszyć, ale trzeba ruszyć głową – zachęcam do zapoznania się z przygodami ekscentrycznego detektywa na wyspie Funky.

W grze wita nas detektyw przypominający krzyżówkę harcerza i Indiana Jonesa. Postać płynie właśnie swoją łodzią podwodną kierując się w stronę tytułowej wyspy Funky. Niejaka Julie, o której nie wiemy niestety zbyt wiele, wynajęła go, aby odnalazł fragmenty mapy, które pozwolą jej dotrzeć do zaginionego dziadka. Chwilę później, łódź atakuje rekin, który wybija szybkę, co oczywiście doprowadza do tego, że zaczynamy tonąć. I tak zaczyna się nasza przygoda z Escape Funky Island.

Najpierw musimy znaleźć sposób na naprawę uszkodzonej łodzi. Ten etap gry możemy potraktować jako samouczek, który pomoże nam zrozumieć mechanikę całej zabawy. Mamy tu do czynienia z przygodówką w stylu „point and click”. Gracz przeszukuje kolejne części łodzi, wchodzi w interakcję z interaktywnymi elementami gry (np. przesuwanie drzwi lub uruchamianie przekładni) a także kompletuje przedmioty, które połączone z określonymi narzędziami, pozwolą rozwiązać problem tonącej łodzi. W ten sam sposób radzimy sobie z kolejnymi zadaniami, które czekają na nas na wyspie.

Nie chcę psuć wam zabawy, więc daruję sobie opisywanie kolejnych wątków, które pojawiają się w grze podczas poszukiwań mapy. Warto wiedzieć, że Escape Funky Island to tytuł, który powinien przypaść do gustu graczom w każdym wieku. Komiksowa oprawa graficzna, humor i zagadki tworzą spójną całość i dostarczają sporo dobrej zabawy. Jeśli nie zdecydujemy się na zapłacenie za grę, co jakiś czas będziemy musieli obejrzeć reklamę. Płatne poziomy zaczynają się dopiero po rozwiązaniu 7 zagadek, ale do tego czasu zapoznacie się z grą na tyle dobrze, że sami świetnie określicie, czy warto wydawać pieniądze na przedłużenie zabawy.

Tytuł dostępny jest w Google i App Store.

Do
góry