Facebook kupuje kolejną znaną aplikację. Wydano 400 milionów dolarów!

0

facebook

Facebook nie raz udowadniał już, że jest w stanie zapłacić ogromne pieniądze za internetowe usługi, które zyskują na popularności. Imperium Zuckerberga zostało do tej pory rozszerzone o Instagrama i komunikator WhatsApp. Nie da się ukryć, że obie aplikacje radzą sobie bardzo dobrze i cały czas są rozwijane z korzyścią dla użytkowników. Facebook po raz kolejny wydał grube miliony na popularną platformę. Tym razem jednak nie jest to ani komunikator, ani serwis społecznościowy. Mimo to jestem przekonany, że na pewno znacie tę usługę…

Ruchome obrazy zapisane w formacie .gif zyskały drugie życie, kiedy zaczęto wykorzystywać je w popularnych komunikatorach i na grupach dyskusyjnych w stylu Reddita. Na rynku pojawiło się wiele zewnętrznych platform, które udostępniały swoje API i w ten sposób mogliśmy korzystać z ogromnych baz gifów z poziomu np. Messengera. Jedną z najpopularniejszych usług tego typu jest Giphy. I to właśnie ta platforma została właśnie wykupiona przez Facebook.

Firma za którą stoi Mark Zuckerberg od wielu miesięcy zapewniała ogromny ruch na Giphy. Większość aktywności pochodziło z Facebooka i Instagrama. Po wykupieniu Giphy trafiło pod skrzydła zespołu odpowiedzialnego za drugą z wymienionych aplikacji. Deweloperzy mają sprawić, że integracja z platformą umożliwiającą wysyłanie gifów będzie jeszcze lepsza. Facebook zapowiada jednocześnie, że Giphy jakie znaliśmy do tej pory nie zostanie zmienione.

Ludzie nadal będą mogli przesyłać do serwisu własne pliki GIF, programiści i partnerzy będą nadal mieć taki sam dostęp do interfejsów API Giphy, a kreatywna społeczność Giphy nadal będzie mogła tworzyć świetne treści. – powiedział wiceprezesa Instagrama, Vishala Shaha.

Trzeba pamietać o tym, że z zasobów Giphy korzystają również inne platformy. Wykupienie serwisu przez Facebooka mogło wzbudzić niepokój np. wśród użytkowników Slacka, którzy nie wyobrażają sobie służbowych konwersacji bez gifów. Na ten moment możemy spać spokojnie. Pytanie tylko, czy Facebook nie zmieni w tej kwestii zdania. W końcu 400 milionów to inwestycja, którą w jakiś sposób będzie trzeba zmonetyzować…

Do
góry