Facesmash – ulżyj swojej agresji

0

unnamed2

Dostępność programów do tworzenia aplikacji mobilnych sprzyja nie tylko pisaniu tych świetnych, fabularnych programów, ale i niestety tych absurdalnych, które nie do końca wiadomo po co powstały. Choć twórcy może przyświecać idea, według niego niewątpliwie błyskotliwa, część użytkowników ma prawo poczuć niesmak. Tak właśnie było w przypadku aplikacji facesmash, którą miałam okazję przetestować.

Muszę przyznać, że program zdecydowanie trafia w moje gusta, jeśli chodzi o minimalizm wykonania i użytkowania. To jednak jedyne plusy aplikacji. Opis w Google Play nie pozostawia złudzeń co do jej przeznaczenia: „Do you hate your boss? Your ex is a twat? A friend pissed you off? Get rid of those negative vibes! (…)”. Tak, aplikacja ma na celu uwolnić nas od negatywnych emocji i uczuć, jakie żywimy do konkretnej osoby. Cały mechanizm opiera się na wgraniu w pamięć smartfonu zdjęcia bohatera naszych niekoniecznie pozytywnych myśli i… uderzaniu za pomocą wirtualnej dłoni.

Bez nazwy

Może to wina mojego telefonu, lecz po sfotografowaniu (padło na mnie samą, gdyż w pobliżu nie było niestety osób przeze mnie znienawidzonych) w pionie, aparat automatycznie odwrócił zdjęcie o 90 stopni. Powtórzyłam więc akcję w ułożeniu horyzontalnym, jednak w tym przypadku ujęcie całkowicie nie wpasowało się w kadr. Zrezygnowałam więc z dalszych prób, oddając się pasjonującej rozrywce obijania własnej twarzy. Aplikacja proponuje nam dwa ciosy: pięścią oraz tak zwany „z liścia”. Pierwszy wykonujemy poprzez stuknięcie palcem w ekran, drugi – za pomocą przesunięcia palcem po ekranie. Co więcej, możemy zdecydować, czy bić ma dłoń męska, czy kobieca (zaznaczę, że nie ma to wpływu na siłę uderzenia). Menu opcji otworzymy po wysunięciu cienkiego paska u samej góry ekranu.

Bez nazwy2

Cóż, mnie aplikacja facesmash od rodzimego twórcy, mówiąc oględnie, nie zachwyciła. Pomijając walory merytoryczne, interfejs został stworzony po linii najmniejszego oporu. Obrażenia pojawiają się za każdym razem w tych samych miejscach i kombinacjach, nie skłamię więc pisząc, że to po prostu nudne. Dodam jeszcze, że program, choć tak banalny, w większości przypadków zawieszał się albo rozrywkę przerywała reklama. Facesmash docenią zapewne jedynie ci, którzy wierzą w moc uzdrawiającą wirtualnej dłoni. Osobiście, na pozbycie się negatywnych emocji, polecam basen.

Aplikacja dostępna jest za darmo na urządzenia z systemem Android oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 3-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry