FINAL TAPTASY — Tutaj, księżniczkę można ratować w nieskończoność…

0

Zrzut ekranu 2016-09-06 o 09.32.38

Serii Final Fantasy nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Kultowe japońskie erpegi przeszły już do historii, dlatego chyba nikogo nie dziwi fakt, że inni twórcy próbują w jakiś sposób nawiązywać do popularnej sagi. W przypadku Final Taptasy, jest to na szczęście tylko oko puszczone w stronę fanów Final Fantasy. Jak nie trudno się domyślić, jest to clickers i tak na prawdę, nie ma zbyt wiele wspólnego ze znaną serią. Przekręcona nazwa to dopiero początek żartów, które przygotowało studio Nanoo. To kolejny clickers w Google Play i App Store, w którym nie brakuje humoru!

Wprowadzeniem do gry jest prosta animacja, przedstawiająca uprowadzenie księżniczki. Zarówno rozmowy jakie „dama w opałach” prowadzi ze swoim porywaczem, jak również komentarze jej potencjalnej ekipy ratunkowej, wywołały duży uśmiech na mojej twarzy. Do tego dochodzi również świetna, mangowa kreska, która dodatkowo podkręca klimat pełen humoru.

Zrzut ekranu 2016-09-06 o 09.30.30

To jeden z tych klikaczy w których nieskończona zabawa podzielona została na krótkie poziomy, pomiędzy którymi będziemy dozbrajać i powiększać naszą drużynę, której zadaniem jest uratowanie księżniczki. Zaczynamy od trzech postaci, które z każdą misją muszą przejść kilka pięter podziemnej piwnicy, pokonać dziesiątki potworów i dotrzeć do bosa, którego również należy zgładzić. Pomoże w tym oczywiście szybkie klikanie w ekran oraz pasek ataków specjalnych. Za każdym razem, kiedy zostanie on napełniony, gracz może skorzystać z umiejętności specjalnej, która zadaje znacznie większe obrażenia.

Po pokonaniu bossa wracamy do miasta gdzie możemy rozdysponować wszystkie zarobione monety. Ulepszamy bohaterów, kupujemy nową broń a także wynajmujemy kolejnych śmiałków, gotowych dołączyć do naszej drużyny. Nie zabrakło też nagród za wykonywanie określonych questów a także dziennych bonusów za zaglądanie do gry. Taki tytuł nie mógł obejść się bez mikropłatności. Najtańszy pakiet diamentów wyceniono na niespełna 3 euro. Nie zabrakło też bonusów, które dostaniemy za oglądanie reklam.

Zrzut ekranu 2016-09-06 o 09.30.19

Ironią całej gry jest to, że wszyscy doskonale wiedzą, że odzyskana księżniczka znowu zostanie porwana, a mimo to, każdy dzielnie wypełnia swoją rolę. Po każdym odbiciu naszej biednej władczyni, gracz może odrodzić swoją drużynę na nowo. To częsty zabieg stosowany w clickersach. Dzięki temu, znacznie szybciej dochodzimy do poziomu w którym byliśmy ostatnio, a także otrzymujemy dodatkowe profity w postaci najróżniejszych skarbów. Jeśli lubicie grafikę w stylu pixel-art, ośmiobitowe dźwięki i klimat japońskich erpegów, mogę was zapewnić, że zmarnujecie niejeden kwadrans klikając w ekran swojego smartfona z uruchomionym Final Taptasy.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry