Frederic – Resurrection of Music – co by było, jakby Chopin odżył?

0

Zastanawialiście się kiedyś co by było, jakby jakaś dawno zmarła, słynna osoba odżyła w obecnych czasach? Moją głowę zaprząta to bez przerwy, poważnie.

No dobra, nie zaprząta. Ale taki pomysł na grę mieli panowie z Forever Entertainment wskrzeszając Fryderyka Chopina. Jaki może być lepszy okres na recenzję gry o zmartwychwstaniu, jak nie początek Wielkiego Postu? No właśnie, sprawdźmy więc, czy ten polski tytuł wart jest swojej ceny.

Frederic – Resurrection of Music to tytuł należący, czego można spodziewać się po głównym bohaterze, do gatunku gier muzycznych. Rozgrywka opiera się na wciskaniu wirtualnych przycisków w odpowiednim momencie, do rytmu muzyki, dzięki czemu możemy pięknie zagrać utwór. W tym przypadku ścieżka dźwiękowa jest dość przewidywalna – usłyszymy tutaj całą kolekcję polonezów, mazurków czy etiud słynnego polskiego kompozytora. Wszystkie jednak w wersjach dość współczesnych, żeby nie rzec okrojonych. Dlaczego?

Dobrze to, nomen omen, komponuje się z resztą stylu tej gry – Chopin zmartwychwstał i sam nie wie dlaczego. Rusza więc w podróż przez kulę ziemską walcząc na piosenki z kolejnymi, kompletnie dziwacznymi oponentami – dość powiedzieć, że zaczynamy od wykręconego DJa latającego na swoim jetpacku. Fryderyk odwiedza 9 krajów (zgadnijcie w jakim kończy!), gdzie przeciwnik jest zawsze jakąś formą szalonego, stereotypowego autochtona. Tyle dobrze, że w Japonii nie bijemy się z samurajem albo Gozillą – o nie, autorzy wrzucili tam… otaku. A utwór jest zdecydowanie w estetyce chiptunes.

W trakcie piosenek nutki spadają z góry ekranu, a na dole znajduje się niewielka klawiatura. Po osiągnięciu przez nie wybranego miejsca, należy klepnąć w ekran. Proste, ale od lat sprawdzone w kolejnych grach muzycznych i wciąż bawi. Szkoda tylko, że poziom trudności nie jest zbyt wysoki – niezależnie od ustawień. Autorzy włożyli też sporo serca w animacje pomiędzy kawałkami. Przedstawiona tam jest całkowicie pokraczna historia, która albo Was szalenie rozbawi (to nie ja), albo zażenuje. Mi ten styl niespecjalnie przypadł do gustu, ale słyszałem też głosy całkowicie przeciwne.

Frederic – Resurrection of Music nie jest najlepszym ani na pewno najdłuższym przedstawicielem swojego gatunku, niemniej ze względu na lokalną tematykę, polskich autorów i całkiem niezłe wykonanie na pewno zasługuje na uwagę. Entuzjaści stukania do rytmu powinni po niego sięgnąć.

Frederic – Resurrection of Music można nabyć tutaj w wersji zwykłej lub tutaj w HD.

Do
góry