Gmail z lepszym sprawdzaniem gramatyki trafia do pierwszych użytkowników

0

Automatyczne sprawdzanie wprowadzanego tekstu pozwalające w mig wychwycić wszystkie literówki i błędy to rzecz, której nikomu nie trzeba już chyba przedstawiać? Jeżeli myśleliście, że w tej kwestii powiedziano już ostatnie słowo — to nic z tych rzeczy. Firmy regularnie dopracowują swoje algorytmy, starając się dostarczyć możliwie jak najdoskonalsze produkty, z których korzystać będzie się wygodniej niż kiedykolwiek. Podobnie sprawy mają się z Google i… Gmailem, który doczekał się udoskonalonej wersji algorytmów, lepiej sprawdzających poprawność wprowadzanego tekstu. 

Nowe algorytmy sprawdzające gramatykę wprowadzanego tekstu trafiają do użytkowników Gmaila w usłudze Gsuite

Nie brakuje usług, które dbają o sprawdzanie poprawności tekstu, który wprowadzamy na naszych komputerach. I choć tym razem mowa o treściach po angielsku, to i dla j. polskiego co nieco da się odnaleźć. Ale Google regularnie stara się polepszać doświadczenia użytkowników związane ze sprawdzaniem tekstu i jego gramatyczną poprawnością. I w najświeższej wersji Gmaila w pakiecie Gsuite pojawiło się automatyczne sprawdzanie, w ramach którego nie trzeba będzie już sięgać po żadne dodatkowe polecenia ani narzędzia, Gmail automatycznie dokona analizy i niebieskie podkreślenia pojawią się przy literówkach, zaś czerwone — przy fragmentach, które algorytmy uznają za błędy gramatyczne.

You’ll now see inline spelling and contextual grammar suggestions in your draft emails as you type. If you’ve made a grammar mistake, a squiggly blue line will appear under the phrase as you write it. You can choose to accept the suggestion by clicking it.

When an auto-correction takes place, we’ll temporarily underline the corrected change so you can easily identify and undo the correction if you’d like.

Jeżeli zdarza Wam się regularnie wymieniać korespondencje w języku angielskim, to z pewnością docenicie zmiany które tym razem wprowadziła firma. Nowa opcja automatycznie zostanie dla wszystkich aktywowana, dlatego też nie przeraźcie się, kiedy zobaczycie nowe sposoby oznaczania tekstu. Nowości trafiają już do użytkowników — jak to zwykle ma miejsce w przypadku usług Google, falami. Dlatego warto uzbroić się w cierpliwość, bo prawdopodobnie nim będą u wszystkich — minie jeszcze kilka(naście) dobrych dni!

Źródło

Do
góry