Radosna kostka i arena śmierci to wciągający pomysł na zręcznościówkę!

0

happy cube

Może i tytuł gry, który brzmi po prostu Happy Cube Death Arena, brzmi niedorzecznie. Nie zmienia to jednak faktu, że wśród tytułów skrojonych z myślą o urządzeniach mobilnych, które nie potrzebują specjalnie zawiłego sterowania by działać, prezentuje się fenomenalnie. I wybija spośród konkurencji, dzięki czemu zawdzięcza swoją ciągle rosnącą popularność. Jeżeli nie macie niczego, czym można byłoby zając dłonie podczas krótkich sesji z grami mobilnymi, to… już macie!

Gra jest na tyle prosta, a może po prostu tytuł na tyle rozbudowany, że zdradza on wszystko. W produkcji sterujemy niebieską, nieustannie uśmiechniętą kostką. Sterujemy? Po prostu wydajemy rozkaz oddania skoku. Pojedynczego lub podwójnego — druga z opcji wiąże się z minimalnie dłuższym czasem, który musi upłynąć nim będziemy mogli oddać kolejny, jednak szybko okaże się, że takie poświęcenie będzie konieczne. Dlaczego? Bo przeszkód, które będziemy musieli omijać będzie coraz więcej. I więcej. I jeszcze więcej — a choćby jedno zetknięcie z nimi skutkować będzie śmiercią.

Na szczęście to jedna z tych gier, które mają dla nas nieco więcej litości. dlatego też co kilka skoków obdarowywani jesteśmy kolejnym życiem — dzięki temu jest szansa na nieco więcej prób, niż w przypadku produkcji gdzie po pierwszym zderzeniu całość zaczynać musimy od początku.

hb

Graficznie Happy Cube Death Arena może niespecjalnie czaruje, ale jest estetycznie i kolorowo. Arena śmierci raczej nikomu nie kojarzy się z radością i tęczowymi barwami, ale takie kontrastowe elementy składają się na tę produkcję. W tle zaś nieustannie rozbrzmiewa przyjemna muzyka. Zestaw naprawdę solidnie skrojony, a przy tym zamknięty w bajecznie prostym schemacie sterowania: należy jedynie stuknąć w ekran! Raz lub dwa, by uzyskać wspomniany wyższy, podwójny wyskok — tylko tyle!

Happy Cube Death Arena to idealny przykład gry, stworzonej z myślą o urządzeniach mobilnych. Szybkie rundy, proste sterowanie i zasady, które można wytłumaczyć raptem w kilka sekund. Bo naprawdę nie ma tam nic trudnego! A co ciekawe, w grze nie znalazło się miejsce dla ani jednej mikrotransakcji, choć grę można pobrać całkowicie za darmo z AppStore’a, w wersji uniwersalnej. Przypłacimy to jedynie okazyjnymi reklamami, które będą nas nawiedzać pomiędzy rundami, ale w zalewie produkcji utrzymanych w modelu free-to-play to wciąż znakomity wynik.

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry