Instagram chce być jak Snapchat i przedstawia… historie!

2

Zrzut ekranu 2016-08-02 o 20.41.58

Instagramowi kilka miesięcy temu wyrosła spora konkurencja w postaci Snapchata. Snapchat pojawił się znienacka, automatycznie kradnąc sporo uwagi dużym (Tumblr), albo po prostu rosnącym w siłę (Instagram), graczom. Jego twórcy jednak nie chcą pozostać w tyle, dlatego co jakiś czas wprowadzają zestaw nowości. Dziś wśród nich coś, czego — jako wielki miłośnik platformy — się nie spodziewałem. Nie jest to coś, o czym wcześniej się mówiło, a i najzwyczajniej w świecie nie do końca jest to mój styl zabawy. A mianowicie historie, czyli zestaw wpisów które dostępne będą w naszym profilu przez 24 godziny.

Na te historie składać się mogą zarówno krótkie materiały wideo, jak i to co zaskarbiło sobie serca użytkowników serwisu, czyli zdjęcia. Co więcej, w klasycznej formie mogłyby one wydać się nudne i, po prostu, mało atrakcyjne. Tym bardziej w kontekście snapchatowej konkurencji, która to pozwala w tej kwestii na znacznie więcej. Dlatego tutaj również będziemy mogli rysować, dorysowywać, a także doklejać to i owo.

insta

Historie obserwowanych przez nas użytkowników pojawiać się będą tuż przy górnej części ekranu. Kiedy dodadzą kolejne materiały, wokół ich awatara pojawi się kolorowy znacznik, aby nic nam nie umknęło. Co ciekawe, dodając elementy do naszych historii, możemy wykluczać pojedynczych użytkowników, którzy nie będą mogli ich widzieć. Także w przypadku kont prywatnych, gdzie samodzielnie zarządzamy kontami, którym pozwalamy na obserwacje.

Intrygujący jest także brak opcji lajkowania i komentowania zdjęć i filmów z trybu Story. Zawsze możemy też podejrzeć który z naszych followersów podejrzał zamieszczone przez nas materiały.

in

Nadchodzące do Instagramu zmiany to ciekawa nowość — choć nie do końca rozumiem, dlaczego dołącza do aplikacji dopiero po wakacjach. To w końcu okres, kiedy takich ciekawych historii w ciągu doby dzieje się relatywnie najwięcej. Nie wiem też, czy ma ona szansę w tej formie konkurować z podbijającym serca już nie tylko najmłodszego pokolenia Snapchatem. W końcu tam wszystko dzieje się tu i teraz, a sama obecność w serwisie sugeruje że to droga, którą chcemy podążać. Instagram zdecydowanie nie kojarzy się z tego rodzaju szaleństwem.

Jak historie sprawdzą się w przypadku Instagramu — przekonamy się już niebawem. Funkcja zacznie trafiać do użytkowników iOS oraz Androida już w przyszłym tygodniu.

Do
góry