Instasize — Ten edytor zdjęć z powodzeniem zastąpi kilka różnych aplikacji

0

W Google Play i App Store znajdziemy tysiące aplikacji do edycji zdjęć – od ściśle wyspecjalizowanych w określonych działaniach, po takie, które oferują dziesiątki najróżniejszych funkcji. Instasize z pewnością zaliczyłbym do tej drugiej grupy. Za pomocą aplikacji nie tylko obrobimy zdjęcia, ale także dotniemy je do określonych proporcji, zamkniemy w estetyczne ramki, a także ozdobimy napisami.

Zanim zacząłem opisywać aplikację Instasize, zajrzałem do sekcji komentarzy na jej stronie w Google Play. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to zarzuty dotyczące konieczności płacenia za aplikację, po tym jak zostanie ona pobrana z repozytorium za darmo. Właśnie dlatego postanowiłem zacząć ten tekst od kwestii związanych z subksrypcją. Aplikacja faktycznie wita nas planszą, która zachęca do wykupienia abonamentu „premium”, ale nie jest prawdą, że Instasize nie zadziała bez tego. Użytkownicy otrzymają po prostu skromniejszy zestaw narzędzi i mniejszą liczbę ramek oraz filtrów. Dostęp do pełnej wersji aplikacji kosztuje niespełna 5 dolarów w skali miesiąca, a osoby, które nie lubią podejmować decyzji w ciemno, mogą skorzystać z 3-dniowego okresu próbnego. Pamiętajmy jednak, że jeśli sami go nie przerwiemy, opłata za miesiąc korzystania z Instasize zostanie pobrana automatycznie.

Skoro kwestie finansowe mamy już za sobą, przejdźmy do opisu narzędzi jakie oferuje aplikacja. Instasize to rozbudowany edytor do zdjęć, który powstał z myślą o obrazach, którymi dzielimy się w mediach społecznościowych. Mamy tu pełen zestaw narzędzi pozwalających definiować proporcje kadrów, ustawiać różnorodne tła, dodawać napisy lub tworzyć kolaże. Jak sama nazwa wskazuje, Instasize powstało pierwotnie z myślą o użytkownikach Instagrama. Mamy więc gotowe szablony dla zdjęć publikowanych na Stories lub w głównym feedzie platformy. Nie zabrakło jednak domyślnych wymiarów dla Pinteresta, Twittera lub Facebooka.

Aplikacja oferuje setki kolorowych wzorów, które możemy wykorzystać w charakterze tła dla naszych zdjęć. Nie brakuje też gradientów bazujących na przenikaniu różnych barw. Otrzymujemy też gotowe projekty ramek, dla których możemy zdefiniować odpowiednią dla nas grubość obrysów. Co ważne, w module z ramkami znajdziemy też szablony dla kolaży składających się z wielu zdjęć. Wystarczy wybrać układ, a następnie za pomocą suwaka zdefiniować grubość linii. Aplikacja pozwoli też skorzystać z dziesiątek fontów i dodać do naszych kompozycji stosowne opisy.

W Instasize nie zabrakło też edytora umożliwiającego retusz zdjęć, a także zabawę z kolorami i ekspozycją. Oprócz setek filtrów i podstawowych narzędzi zmieniających światło, kontrast i ostrość, zandziemy tu np. opcję wybielania zębów, dodawanie opalenizny, usuwanie pryszczy i wygładzanie twarzy.

Jeśli szukacie rozbudowanego fotograficznego kombajnu, Instasize to jedna z tych aplikacji na które warto zwrócić uwagę podczas przeglądania zasobów Google Play i App Store. Co prawda platformy takie jak Snapseed lub Lightroom trudno będzie przebić na polu edycji zdjęć, ale ogromna liczba patternów i filtrów z pewnością przemawia na korzyść opisywanej produkcji.

 

Do
góry