Kinect, Kinectimals i Windows Phone

0

Windows Phone interesuje mnie z jednego konkretnego powodu – usługa Xbox Live i połączenie z profilem, w który już zainwestowałem czas i pieniądze. Taka integracja jest bardzo kusząca, a to dopiero początek, bo jak pokazuje przykład Kinectimals Microsoft bardzo stara się, żeby również gry z Xboxa 360 „rozmawiały” z tymi z Windows Phone.

Kopiowanie stworków za pomocą kodów QR to nic szczególnego – widzieliśmy to już w przynajmniej kilku produkcjach. Tutaj jednak sprawą kluczową jest właśnie sama łączność pomiędzy telefonem i konsolą Xbox 360. Jeśli mogę tresować mojego zwierzaka również w drodze i przerzucić go potem do sprzętu stacjonarnego, to jest to koncept dużo ciekawszy niż powtarzanie tego samego na dwóch różnych platformach. Szkoda tylko, że zapewne w takiej sytuacji będę musiał zapłacić za grę podwójnie, bo Microsoft nie udostępni mi drugiej wersji Kinectimals za darmo.

Wracając jednak do meritum, skoro już gram w te gry to miło byłoby widzieć, że postęp na moim telefonie dolicza się do tego, co robię w czasie wolnym na swojej konsoli/komputerze. Z tego też powodu zupełnie nie trafia do mnie Game Center, które mam wrażenie zostało trochę dodane z potrzeby rynku.

Do
góry