Kryć się! Wormsy przypuszczają szturm na Androida [iOS/Android]

6

unnamed

Któż nie zna Wormsów? Bojowe robaki chyba na stałe zapisały się już w historii gier komputerowych, a także mojej pamięci. Chwile, gdy 7 osób siedziało przed 15-calowym monitorem CRT to chyba jedno z najfajniejszych wspomnień z dzieciństwa każdego geeka. Teraz Wormsy debiutują na smartfonach i tabletach. Czy równie skutecznie podbiją nasze serca?

No może nie do końca debiutują, bo wersja dla iOS (tradycyjnie) została udostępniona nieco wcześniej. Androidowcy musieli zatem czekać aż do 9 kwietnia, kiedy to robaki nareszcie zadebiutowały w Google Play. Sama historia mobilnej wersji Worms jest dość tragiczna. Niektórzy z Was pamiętają może, ze robaki już debiutowały tutaj pod banderą EA. Gra jednak okazała się niewypałem. Ciągłe problemy techniczne i brak należytego wsparcia sprawiły, że licencja wróciła do prawowitych twórców, czyli ekipy Team17.

2013-04-10 23.52.09

Idei zabawy chyba nikomu szczególnie tłumaczyć nie trzeba. Na specjalnie zaprojektowanych lub wygenerowanych planszach ścierają się ze sobą armie robaków. Zwycięża ta drużyna, której żołnierze pozostaną jako jedyne na planszy. Do eksterminacji przeciwników udostępniono nam natomiast arsenał, którego nie powstydziłaby się nawet armia. Znajdziemy tutaj dobrze znane z poprzednich odsłon serii bazooki, wyrzutnie granatów, owce, krety, a nawet betonowego osła. Zanim się obejrzycie zabawki te narobią niezłego rabanu i z obszernej planszy pozostaną jedynie dwie malutkie wysepki – czyli wormsowy standard.

2013-04-10 23.53.12

Przyznam szczerze, że miałem pewne obawy, czy ekran dotykowy będzie w stanie zapewnić mi zabawę na takim poziomie, jaki znam chociażby z desktopa. Nie da się ukryć, ze wormsy wymagają przynajmniej kilku przycisków oraz sprawnego mechanizmu przewijania mapy. Upchanie tego wszystkiego w formie wirtualnych przycisków mogłoby być niebezpiecznym krokiem. Dlatego też Team17 zdecydowało się wykorzystać gesty, ograniczając tym samym liczbę guziczków na ekranie do… dwóch. Brzmi nieźle, prawda? W praktyce sterowanie również wypada bardzo pozytywnie, choć trzeba się do niego trochę przyzwyczaić. Przykładowo robaki poruszają się po naciśnięciu palcem w miejsce na ekranie po ich lewej lub prawej stronie. Przeciągając poziomo palcem w tym miejscu, skaczemy, a dokładając drugi palec – przewijamy mapę. Sterowanie dynamicznie zmienia się w zależności od wybranej broni. Najwięcej trudności póki co sprawia mi sterowanie liną, ale myślę, ze to też udało się twórcom rozwiązać w najlepszy możliwy sposób. Cóż, pewnych ograniczeń sterowania dotykiem po prostu nie można przeskoczyć.

2013-04-11 00.04.56

Gra oddane nam do dyspozycji kilka różnych trybów rozgrywki. Pojedynczy gracz może zetrzeć się z komputerowymi przeciwnikami w 30 misjach rozgrywających się w 5 różnych sceneriach. Ale to nie wszystko. Możemy wziąć również udział w Body Count Mode, czyli zabawie polegającej na walce z falami coraz silniejszych i liczniejszych nieprzyjaciół. Prawdopodobnie w miarę upływu czasu ten tryb będzie jeszcze poszerzany, jak to zwykle bywa w grach mobilnych. Wisienką na torcie jest natomiast system osiągnięć oraz online’owe tablice rekordów dostarczane przez platformę Scoreloop.

2013-04-11 13.50.30

Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak, gdy do gry dołączają znajomi. Po WiFi możemy toczyć boje tylko w dwójkę, dlatego w bardziej licznym gronie lepiej wypróbować tryb hot-seat, gdzie na jednym urządzeniu (tutaj najlepiej się sprawdzi oczywiście tablet) mogą grać nawet 4 osoby. Bitwy na pewno szybko się nam nie znudzą, bo zaimplementowano tutaj znane z desktopów tryby: forty, deszcz zasobników, nagła śmierć i inne (w tym tryb własny).

Gra nie jest tania i musimy za nią zapłacić aż 15 złotych, co na tle innych aplikacji nie wypada zbyt korzystnie. W to miejsce dostajemy jednak produkt całkowicie pozbawiony mikropłatności (owszem, są monety, ale możemy je zdobywać tylko w trybie kampanii) i dający naprawdę ogrom zabawy. Bardzo bym chciał wytknąć Worms 2: Armageddon jakieś większe wady, ale nie potrafię. Może samo sterowanie zniechęci początkowo dużą liczbę graczy, ale trudno na nie narzekać, bo nic lepszego w tej chwili nie dałoby się opracować dla tego modelu zabawy. Dlatego z czystym sumieniem wystawiam 5+ i wracam do robaczego boju.

5+qrcodeGoogle Play

Do
góry