Lego Star Wars: Kompletna Saga – humor, klocki, miecze świetlne i blastery, czego chcieć więcej?

3

Zdjęcie 28.01.2014, 17 52 32

Seria Lego w połączeniu z takimi franczyzami jak Harry Potter, Władca Pierścieni czy Gwiezdne Wojny musi oznaczać sukces? Nie zawsze się to sprawdzało, lecz fani Star Wars po prostu nie mogą przejść obojętnie obok tej pozycji. Pozostali gracze również powinni spróbować swoich sił w tej zręcznościówce, chociażby dla samego relaksu.

Choć grę pobierzemy z App Store zupełnie za darmo, to większość z Was może przygotować się na wydatki. Szczególnie, gdy Epizod I: Mroczne Widmo okaże się na tyle wciągający, że zdecydujemy się na zakup kolejnych lub całej serii. Do naszej dyspozycji są bowiem wszystkie części filmowe. W każdej z nich wcielamy się w te mniej i bardziej ważne postacie, pomięzy którymi możemy przełączać się niemal w dowolnej chwili – w końcu z tego słynie seria Lego.

Zdjęcie 28.01.2014, 17 54 07

Zdjęcie 28.01.2014, 17 56 17

Oprócz pokonywania kolejnych przeciwników stojących nam na drodze, używania mocy do uruchamiania przeróżnych dźwigni i podobnych im elementów, naszym zadaniem jest zbieranie jak największej ilości… klocków. Pojawiają się one dosłownie wszędzie i choć nie raz bywają przydatne wskazując nam drogę, to po pewnym czasie byłem już znużony ich ciągłym kolekcjonowaniem.

Gwiezdne Wojny w wydaniu Lego to standardowa zręcznościówka z humorem znanym z poprzednich części gier powiązanych z duńskim producentem zabawek. Nie doświadczymy tu żadnych zabawnych dialogów, gdyż postacie są nieme, za to w tle towarzyszyć nam będą doskonale znane efekty dźwiękowe i muzyka (wielki plus!). Jako wadę przedstawiłbym jednak menu wyboru poziomów, po którym poruszamy się kierowaną postacią. Z początku może to być zabawne, lecz niedługo po rozpoczęciu gry będziemy mieli tego dosyć.

Zdjęcie 28.01.2014, 17 57 18

Zdjęcie 28.01.2014, 16 23 11

Sterowanie zostało rozwiązane w tradycyjny sposób. Do wyboru mamy „klasyczny” zestaw wirtualnych klawiszy i analoga widocznych na ekranie, drugą opcją jest zaś „dotykowy” sposób sterowania, który jak się zapewne domyślacie zakłada tapnięcia użytkownika na przedmiotach, od których możemy spodziewać się interakcji. Zdecydowanie polecam pierwszy ze sposobów, ponieważ jest zdecydowanie bardziej dokładny.

Zdjęcie 28.01.2014, 17 55 34

Wydatku rzędu blisko 40 złotych nie będą żałować fani Gwiezdnych Wojen, gdy czekające na nich przygody powinny usatysfakcjonować także starszych graczy. Pozostałym osobom zarekomendowałbym pobranie gry i przetestowanie pierwszego epizodu, który może lecz nie musi przypaść Wam do gustu.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry