Ta zmiana w Messengerze usprawni komunikację i pozwoli zaoszczędzić trochę nerwów

0

Każda, ale to absolutnie każda, rozmowa w większej grupie jest w jakiś tam sposób problematyczna. Pomijając już fakt, że jej uczestnicy przekrzykują się i nie dają sobie dojść do słowa przy co bardziej zaciętych dyskusjach, to regularnie powracają problemy z połączeniem i inne komplikacje, na które nie mamy zbyt dużego wpływu. I nie ważne czy korzystacie ze Skype, Messengera czy któregoś z dziesiątek innych programów, które pozwalają na komunikację online. Faktem jest, że jedne z programów są bardziej ułomne, inne mniej — na szczęście dla tych których wyborem pozostaje Messenger, ten dorobił się właśnie pakietu usprawnień, który pozwoli to choć trochę usprawnić.

Łatwe dodawanie rozmówców w Messengerze stało się faktem

Czaty to pół biedy — tutaj… właściwie wszystko wychodzi w miarę naturalnie. Ale kiedy przechodzimy do rozmów audio czy wideo — technologia potrafi być naprawdę ułomną i wyprowadzać człowieka z równowagi. I dotychczasowa konieczność kończenia połączenia i rozpoczynania go od nowa z całą grupą niewątpliwie miała tę moc — bo tak działał Messenger jeszcze chwilę temu. Na szczęście dla nas, twórcy platformy nareszcie podeszli do sprawy poważnie i w najświeższej odsłonie zadbali o funkcję, która powinna być tam dostępną od samego początku.

Nareszcie bowiem podczas rozmów grupowych możemy swobodnie dodawać uczestników „w locie” — bez konieczności rozpoczynania całego procesu od początku. O ile bowiem wszyscy od razu jesteśmy dostępni i mamy satysfakcjonującej jakości połączenie internetowe to jeszcze nie ma dramatu, kiedy jednak w grę wchodzą jakieś problemy ze stabilnością, nieoczekiwane zakończenie rozmowy czy inne hece — sprawy obierają mniej przyjemny kierunek.

W najnowszej wersji aplikacji Messenger na Androida oraz iOS to już nie stanowi problemu. Od teraz wystarczy stuknąć w ekran by wywołać podręczne menu, a następnie wybrać ikonkę „dodaj uczestnika”. Wskazujemy kontakt i czekamy na połączenie — można powiedzieć, że dokładnie tak, jak ma to miejsce w konkurencyjnych komunikatorach. Fajną funkcją jest automatyczne utworzenie czatu ze wszystkimi uczestnikami tej konferencji — by łatwiej było się później skomunikować w tym samym gronie.

Mimo że Facebook cały czas prze przed siebie i obładowuje swoje produkty rozmaitymi funkcjami, to miejscami zdaje się zapominać o podstawach — i to właśnie jedna z nich. No ale lepiej nadrobić zaległości później niż wcale, prawda? Nowości powoli udostępniane są użytkownikom mobilnych systemów na całym świecie — jeżeli jeszcze nie widzicie tej opcji u siebie, to musicie uzbroić się jeszcze w odrobinę cierpliwości.

Źródło

Do
góry