Muzycznie wyjałowiony znów wróciłem do formy dzięki mobilnemu Jamendo

0

Jamendo to szczytna idea. Jest to serwis, który daje możliwość niezależnym twórcom muzycznym publikowania swoich utworów za darmo na licencji Creative Commons, a słuchaczom – darmowego odsłuchu. Wolna kultura pełną gębą. O ile wśród amatorskich utworów często znajdujemy przeciętniaki, o tyle niejednokrotnie można tutaj trafić na prawdziwe perełki. Warto czasem odejść od mainstreamu i znaleźć dobrą muzykę samemu, a nie przełknąć to, co nam zaserwowały media.

Dość mainstreamu!

Stacje radiowe puszczają w kółko to samo, tak samo telewizje muzyczne. No ile można? Wiadomo, że łatwiej przyjąć postawę bierną i być karmionym, niż samemu szukać pożywienia, ale warto wyruszyć czasami na łowy, by znaleźć lepsze kąski niż to, co dostają wszyscy. O ile w Jamendo niejednokrotnie będziecie przebijać się przez przeciętniaki, o tyle poświęcając trochę więcej czasu możecie trafić na niezależne perełki.

Ostatnimi czasy czułem się wyjałowiony. Ciągle te same utwory, brak jakiejś wyraźniejszej świeżości w tym, czego słucham. Poza tym momentami zacząłem się ograniczać do jednego gatunku muzycznego, bo nie dostrzegałem nic ciekawego na horyzoncie z innych gatunków. Dodatkowo muzyka stricte klubowa, gdzie remiksów jest co nie miara, już mi się przejadła. Potrzebowałem czegoś, po czym moje uszy zakrzykną – jeszcze! Znalazłem. Dzięki Jamendo Player.

Wygląd Jamendo Player

Wracając do samej aplikacji, przede wszystkim nie oferuje integracji z kontem na Jamendo. Z poziomu strony możemy tworzyć listę ulubionych, dodawać znajomych i wykonywać tym podobne akcje społecznościowe. Tego tutaj nie ma. Uważam jednak, że to bardziej zaleta niźli wada. Powód jest prosty – z aplikacji może korzystać każdy. Nie wymaga ona żadnej rejestracji. Po prostu uruchamiasz i słuchasz.

Program jest ładny. Design nie jest może rewelacyjny, ale jednocześnie nie razi w oko. Jest taki, jaki powinien być, a na dodatek upodabnia się kolorystycznie do oryginału. Działa zarówno w poziomie, jak i w pionie, i w obu tych kombinacjach wygląda tak samo dobrze. Gdyby tego było mało, obsługuje gesty palcem odpowiadające za zmianę utworów oraz pauzowanie odtwarzania.

Funkcjonalność programu

Aplikacja oferuje możliwość przeszukiwania zbiorów Jamendo (nota bene 20 000 albumów) po nazwach wykonawców, ale także i po tagach. Na górze ekranu głównego widzimy okładki polecanych albumów. Wystarczy jedno kliknięcie, aby przejść do odsłuchu danego z nich. Aplikacja oferuje także funkcję radia, która dostępna jest również na oficjalnej stronie. Dobiera ona najlepsze utwory z danego gatunku i odtwarza je w ten sam sposób, co piosenki z danego albumu.

Program nie daje możliwości tworzenia listy ulubionych, ale można to obejść dzięki mechanizmowi playlist. Do tych można dodawać bezpośrednio całe albumy, ale można także utworzyć sobie po prostu playlistę Ulubione i tam zapisywać pojedyncze utwory.

Ważną funkcją programu, która może przyciągnąć użytkowników, jest możliwość bezpośredniego pobierania odsłuchiwanych utworów. Odpowiednia pozycja znajduje się w menu, utwór jest natomiast pobierany w tle. Można go potem normalnie odsłuchiwać w dowolnym odtwarzaczu muzycznym w systemie! Jest to standardowa funkcja Jamendo, gdzie albumy są dostępne do pobrania za darmo z możliwością przelania datku na rzecz artystów. Sama muzyka również może być odtwarzana w tle.

Podsumowanie

Aplikacja jest naprawdę warta zainteresowania. Choć nie jest to oficjalny program, dostępny jest za darmo i bez reklam, a daje dostęp do naprawdę sporego zbioru muzyki niezależnej. Polecam!


Testowane na telefonie HTC.

Partnerem technologicznym tej sekcji jest firma HTC, która dostarcza redakcji AntyApps sprzęt do testowania aplikacji dla systemów Android i Windows Phone 7.

Do
góry