Aplikacja Netflix na iPada jest świetna, ale na komputerach się jej nie spodziewajcie

0

Nie da się ukryć że w świecie VOD Netflix właściwie nie ma konkurencji pod kątem UX i jakości aplikacji, które serwuje użytkownikom. Wszystkie te niepozorne opcje, ot, jak chociażby możliwość pomijania czołówki serialu przy tzw. binge watching, zawsze są strzałem w dziesiątkę. To standard z którego korzystamy z przyjemnością i brakuje nam podobnych rozwiązań u rynkowej konkurencji, która może i pod względem aplikacji aż tak bardzo nie zachwyca, ale i tak potrafi do siebie zachęcić fantastyczną biblioteką. Jeżeli liczyliście na to, że wkrótce Netflixa będzie więcej tu i ówdzie to… niestety, ale nie mam dla Was najlepszych wiadomości.

Netflix z iPadOS zostanie na… iPadOS

Od jakiegos czasu sporo mówiło się o tym, że Netflix z iPada zawita na komputery. Wiecie, wygodna aplikacja zamiast wyboru filmów i seriali w przeglądarce, a do tego możliwość pobrania materiałów offline by później cieszyć się nimi w podróży. Brzmi obiecująco, brzmi jak marzenie, ale — przynajmniej na tę chwilę — na marzeniach musi się skończyć. Apple kilka miesięcy temu ogłosiło, że portowanie aplikacji z iPada na macOS będzie dziecinnie proste — wszystko dzięki Catalyst. I miłośnicy platformy, dzielnie łącząc kropki, narobili sobie nadziei, że Netflix wykorzysta tę szansę by pojawić się na komputerach z macOS. Według informacji do których dotarł Bloomberg, na nadziejach — przynajmniej póki co — się skończy.

Póki co, przynajmniej, zostaje nam stara śpiewka w postaci przeglądarek internetowych i tamtejszego przeklikiwania się pomiędzy kolejnymi odcinkami. O ile sam interfejs i sposób działania platformy nie sprawdza się najgorzej, o tyle brak dostępu do trybu offline jest jednak dość bolesny — szczególnie w dłuższej podróży, gdzie o internecie jak w domu możemy zapomnieć. Wtedy najbardziej odczuwa się brak takiej opcji. Bo, niestety, nie każdy jest szczęściarzem z nowym iPadem PRO, którego bez problemu za pomocą przejściówki USB-C do HDMI podłączymy niemal do każdego telewizora, który mamy szansę napotkać na naszej drodze.

Zobacz też inne wpisy o Netflix na AntyApps:

Do
góry