Testy nowej funkcji w aplikacji Netflixa — no nie wiem czy wam się spodoba…

0

Netflix rozleniwia, przyzwyczaja do dobrego i pewnych standardów, po których przeskok na jakąkolwiek inną aplikację VOD — po prostu boli. Ale Netflix to także jedna z tych platform, która nieustannie kombinuje, testuje i stara się konsekwentnie realizować nowe pomysły. Te, delikatnie mówiąc, nie zawsze są udaje — ale firma się nie poddaje i ciągle sprawdza co może przypaść do gustu ich widzom. Najnowszy pomysł, na wrzucenie do aplikacji nowej zakładki, w której gromadzić będą… cały zestaw nowych treści!

Zakładka Extras: wszystkie materiały w jednym miejscu

Najprościej mi skomentować nowości w aplikacji Netflix jako… „Instagram dla Netflixa”. Patrząc bowiem na pierwsze zrzuty dokumentujące jak to działa, nie mogę pozbyć się wrażenia, że to dokładnie ten sam schemat, który doskonale znamy z popularnej aplikacji pełnej zdjęć i krótkich materiałów wideo. Na dolnej belce aplikacji pojawi się bowiem nowa zakładka: Extras. A tam, w formie przypominającej wspomniany serwis, mają być dodawane wieści związane luźno z serialami i innymi produkcjami giganta. Z jednej strony: to dodatkowa funkcja, która tak na dobrą sprawę niczego nie zmienia. Nie burzy obecnego porządku, nie przewraca aplikacji do góry nogami. Z drugiej — ile można. To kolejna rzecz, która potencjalnie będzie zabiegać o naszą uwagę i może okazać się okropnym pożeraczem czasu!

Przy natłoku treści które każdego tygodnia wpadają do platformy nie dziwi mnie, że jej twórcy robią co tylko się da, by jak najbardziej promować autorskie materiały. Bo prawdą jest, że treści te szybko gubią się pośród oceanu tamtejszych rozmaitości. Jako użytkownik jednak mam mieszane uczucia — i choć na tę chwilę opcja ta u mnie nie jest jeszcze dostępna (a istnieje szansa, że nigdy nie będzie — w końcu, jak to Netflix, twierdzi że tylko testuje i nie daje żadnych gwarancji, że opcje te dotrą do wszystkich), to mam wrażenie, że ekipa Netflixa zapędziła się w kozi róg i nie bardzo już wie co robić dalej, by rozwijać się w dotychczasowym tempie. No to niech próbują.

Źródło

Do
góry