Nimble Quest to snake jakiego jeszcze nie znaliście [iOS/Android]

4

unnamed

Czasy snake’a już dawno przeminęły i raczej trudno oczekiwać, żeby kiedykolwiek wróciły. Najbardziej gorliwi fani jednak do tej pory szukają w sklepach z aplikacjami na czołowe platformy produkcji, które choć trochę przypomniały ducha tamtych dni. Nimble Quest może nie do końca spełni tę rolę, ale z całą pewnością pozwoli odkryć nowe oblicze zabawy w węża.

Nimble Quest został wykonany w klimatach retro,  więc na ekranie zobaczymy głównie pikselowatą, kolorową grafikę 2D, a z głośników wydobywać się będzie skrzekliwy 8-bitowy dźwięk. Można to kochać albo nienawidzić. Dla młodszych graczy pewnie będzie to katorgą, ale starsi docenią te oldshoolowe klimaty, do których na dłuższą metę można się nawet przyzwyczaić. Przynajmniej w moim przypadku nie stanowiło to żadnej przeszkodzy.

O co chodzi w tej grze? O budowanie węża. Tym razem jednak nie będziemy do tego celu używać klocków, a… fantastycznych bohaterów, którzy poruszać się będą po planszy w rzędzie (co przypomina trochę marsz kaczek) i atakować pobliskie stwory. Im bliżej znajdziemy się potwora, tym większa liczba naszych postaci o zaatakuje. Nie możemy jednak go dotknąć, bo kończy się to automatyczną przegraną. Oponenci po śmierci pozostawiają po sobie różne power-upy i diamenty, za które potem możemy kupować ulepszenia i bonusy. Z czasem odwiedzamy nowe lokacje, a nasz „wąż” się wydłuża o nowe, postacie. Dodam tutaj, że jest ich multum – począwszy od rycerzy, przez magów ognia, a na piratach ze strzelbą skończywszy.

2013-04-03 16.16.41 2013-04-03 16.19.10

Mimo prostych zasad i oparcia rozgrywki na modelu klasycznego snake’a, Nimble Quest jest szalenie grywalny. Złapałem się na tym, że spędziłem ładną godzinę na kolejnych próbach ułożenia jak najdłuższego rzędu bohaterów i uporania się z zalewającymi planszę stworami. Zapewniam Was, że to, z czym mamy do czynienia na początku zabawy, to pikuś w porównaniu z gromadnymi, również ustawiającymi się w rzędu oponentami w późniejszej części rozgrywki.

Niestety twórcy trochę za bardzo się rozzuchwalili jeśli chodzi o mikropłatności. O ile dostęp do diamentów i prostych ulepszeń jest relatywnie łatwy, to za złote monetki przyjdzie nam słono zapłacić (portfelem). Oczywiście rozumiem, że gra musi zarabiać, ale model, który zaproponowano nam w Nimble Quest jest trochę zbyt mocno nastawiony na płatności, bez których gra z czasem staje się bardzo, bardzo trudna. Jeżeli sprostamy temu wyzwaniu lub nie straszne nam te kilka złotych raz na kilka dni (tygodni), to będziemy się bawić wyśmienicie.

4qrcode (2)Google Play

Do
góry