Nonstop Knight — Idealna definicja rozrywki dla leniwych graczy…

0

Zrzut ekranu 2016-06-02 o 15.46.05

Mam wrażenie, że nowe technologie sprawiają, że stajemy się coraz bardziej leniwi. Gra, którą dzisiaj znalazłem, skłoniła mnie do wymyślenia nowej nazwy gatunku (no chyba, że już coś takiego istnieje). Jest to „action clickers”. Jak w rasowym „clickersie”, chodzi tu tylko i wyłącznie o nieskończony rozwój naszej postaci. Perspektywę zabawy zmienia jednak to, że nasza postać jest cały czas w ruchu. Rycerz eliminuje kolejnych przeciwników i pokonuje kolejne poziomy lochów. Problem polega jednak na tym, że to nie my nim sterujemy. Gra odbywa się automatycznie. Gracz musi jedynie pamiętać o tym, aby w miarę możliwości, rozwijać umiejętności naszego bohatera…

Zabawę zaczynamy w tajemniczych lochach. Nasz bohater, jakby nigdy nic, komunikuje nam, że oto dotarliśmy. Bez jakichkolwiek wyjaśnień gdzie oraz po co, rozpoczyna eksplorację podziemi. Po tym, jak automatycznie zabija kilka szkieletów, na ekranie pojawiają się przyciski odpowiadające za ataki specjalne. Jeden z nich to cios z obrotu, drugi z wyskoku. Chwilę później dowiadujemy się, że rycerz nie znosi szkieletów, a my musimy zlikwidować jeszcze kilka z nich, aby poznać jego umiejętności walki mieczem. Pokonujemy jeszcze parę potworów a następnie znowu bez jakiegokolwiek ostrzeżenia, dowiadujemy się, że oto pora na walkę z bossem. Okazuje się, że nie jest on taki trudny. Rycerz cały czas odwala za nas brudną robotę, a my musimy tylko czekać na ładujące się ataki specjalne.

Zrzut ekranu 2016-06-02 o 15.43.52

Po pokonaniu bossa, rozpoczyna się właściwa rozgrywka. Okazuje się jednak, że właściwie nie przybywa nam nowych obowiązków. Rycerz samodzielnie biega po lochach, wymachując mieczem na lewo i prawo. My musimy pamiętać tylko o atakach specjalnych i odpowiednim rozporządzaniu pieniędzmi zdobytymi w bitwach. Te, służą do rozwijania umiejętności naszego bohatera. Co jakiś czas, musimy więc podnieść statystyki naszego miecza, tarczy albo płaszcza. Te odpowiadają oczywiście parametrom ataków i obrony. Wraz z rozwojem zabawy, będziemy też mogli kupić nowe i lepsze odzienie a także broń. W trakcie trwania walk, zdobędziemy też nowe umiejętności, pozwalające urozmaicić rozgrywkę o kolejne ataki specjalne.

To właściwie tyle, jeśli chodzi o rozgrywkę. Na każdym poziomie lochów, mamy do pokonania określoną liczbę przeciwników. Po ich zlikwidowaniu, przeskakujemy na inny poziom i ta sama zabawa toczy się dalej. Co kilka rund walczymy z bossem i tak w nieskończoność.

Zrzut ekranu 2016-06-02 o 15.43.42

Oglądanie gameplayów na YouTube to coś czego nie potrafię pojąć. Wychodzę z założenia, że jeśli w coś można zagrać to jest to znacznie przyjemniejsze niż obserwowanie obcych ludzi komentujących to jak świetnie się bawią. Tutaj, sytuacja zdaje się być jeszcze dziwniejsza. Gracz patrzy po prostu jak automat walczy z kolejnymi przeciwnikami. Naszym jedynym zadaniem jest uzupełnianie ekwipunku i klikanie w broń lub zbroję, celem jej ulepszenia. Nie twierdzę jednak, że Nonstop Knight to źle zaprojektowany tytuł. Ba, muszę nawet przyznać, że graficznie całość bardzo przypadła mi do gustu. Problem leży gdzie indziej. Dla mnie, gra po kilku minutach stała się po prostu nudna. Jeśli jednak lubicie clickersy, być może taka forma rozrywki przypadnie wam do gustu. To idealne narzędzie do bezproduktywnego spędzania czasu…

Ocena autora

Ocena 4+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry