Nowa strona główna YouTube. Więcej, wygodniej, wyraźniej

0

Mimo że co rusz czytamy o kolejnych zmianach na platformie YouTube, to lwia część z nich dzieje się gdzieś głębiej. Stosunkowo rzadko twórcy platformy decydują się na kombinowanie ze stroną główną, która wygląda jak wygląda i… no cóż, tak już jest. Rzadko jednak nie oznacza, że nie tykają jej wcale — czego doskonałym przykładem jest najświeższa aktualizacja. Po niej strona główna stała się znacznie bardziej czytelna — to prawdziwy układ w kierunku wszystkich użytkowników tabletów, których te zmiany powinny ucieszyć najbardziej.

Nowa strona główna YouTube: co się zmieniło?

Pierwszym elementem obok którego nie można przejść obojętnie jest… rozmiar ikon. A może miniatur? Okładek? Podglądów? No jak zwał, tak zwał — chodzi o grafiki okładkowe filmów, które zajmują lwią część ekranu. Tym samym w jednym widoku będzie ich wyświetlonych nieco mniej, ale… wszystko staje się dużo bardziej czytelne i łatwiej skupić się na pojedynczych elementach, bo poczucie przeładowania treściami ma szansę okazać się odrobinę mniejszym.

This new look includes longer video titles and larger, richer thumbnails to give you clearer information about the video at a glance, plus higher resolution video previews. As part of this cleaner design, you’ll notice we’ve also removed some content shelves. You can still find rows of videos for breaking news, music mixes, and more.

When browsing on Home, you’ll also see channel icons below each video making it easier to recognize your favorite creators and content you love.

Twórcy platformy wysłuchali też głosów użytkowników związanych z zarządzaniem kolejką odtwarzania. Nareszcie dodają narzędzia, dzięki którym jej obsługa stanie się dużo łatwiejszą, wygodniejszą i bardziej intuicyjną. Fajną zmianą jest także możliwość wyciszenia kanałów, których nie lubimy i oglądać nie chcemy. Teraz w opcjach znalazła się możliwość ich wyciszenia, dzięki której nie będą nam one już polecane w rekomendacjach tematycznych. Nareszcie!

Tak, prawdą jest, że część tych zmian YouTube testował już wcześniej — ale teraz przedstawia je oficjalnie i zaczyna je powoli serwować wszystkim użytkownikom serwisu. Lepiej późno, niż później… albo i wcale ;-).

Do
góry