Paintball Ninja — jeśli cięcie owoców wam nie wystarcza

0

paintball

Nie dalej jak kilka dni temu pojawiła się duża aktualizacja dla jednego z większych mobilnych hitów — Fruit Ninja (po więcej informacji na jej temat odsyłam do wpisu Konrada). Jak wiadomo pewne pomysły są ponadczasowe, wystarczy jedynie zmienić skórkę. Z takiego założenia najwyraźniej wyszli także twórcy Paintball Ninja, którzy zaproponowali nam cięcie kulek z farbą. Do złudzenia przypominających hit Halfbrick Studios.

Zasady zabawy pozostają niezmienne, ale jeśli jakimś cudem nie mieliście okazji zapoznać się z przytoczoną pozycją — to już tłumaczę o co chodzi. Na nasze ekrany losowo wyskakują różnej wielkości i koloru kulki. My zaś musimy je rozcinać za pomocą prostego gestu przesunięcia palcem po powierzchni naszego ekranu tak, aby żadna z nich nie opadła w całości — wówczas tracimy jedną z trzech danych na początku „skuch”. Oprócz wielobarwnych kul z farbą, pośród pojawiających się na ekranie elementów nie zabraknie dodatków takich jak bonusowe punkty, „życia” oraz bomby. Po rozcięciu tych ostatnich — nie ważne ile jeszcze prób zostało na naszym koncie — zabawa dobiega końca. I nie ma w tej kwestii żadnej taryfy ulgowej.

paint00

Jedynym wyzwaniem w Paintball Ninja jest próba zdobycia jak największej ilości punktów. Jeżeli rywalizacja z samym sobą zaczyna was nudzić, zajrzyjcie do sieciowych rankingów dostępnych z poziomu aplikacji. Tamtejsze wyniki mają szansę zapewnić dodatkową motywację.

Pod względem oprawy — nie będę ukrywał — gra wypada niezwykle słabo na tle konkurencji. O ile mechanikę rodem z cięcia owoców udało się skopiować bez większego szwanku i gra daje równie dużo satysfakcji, o tyle grafika przywodzi na myśl strefę pctowych gier freeware sprzed kilkunastu lat. Najdelikatniej będzie określić ją mianem „ascetycznej”. Plusem tego rozwiązania jest wsparcie dla starszych urządzeń. Mimo wszystko zabrakło mi w produkcji też wpadającej w ucho ścieżki dźwiękowej, która na tle takiej oprawy mogłaby wzbogacić produkt. Zamiast tego dostaliśmy zestaw suchych dźwięków, bez melodii. Szkoda.

Paintball Ninja to poprawna, acz niespecjalnie przyciągająca uwagę, kalka znanej i lubianej zabawy. Nigdy nie dałem się wciągnąć szaleństwu cięcia owoców — przynajmniej w wersji mobilnej, bo Kinect wprowadził tę zabawę na zupełnie inny poziom — ale w pełni rozumiem jej fenomen. Jeżeli Fruit Ninja i cały zastęp jej klonów przypadł wam do gustu, to i tutaj będziecie się znakomicie bawić. Tym bardziej, że gra dostępna jest całkowicie za darmo na platformie Google Play.

Ocena autora

Ocena 3
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry