Planet Diver — nurkujemy, walczymy… po prostu się doskonale bawimy!

0

Zrzut ekranu 2015-12-17 o 09.28.30

Gra o spadaniu w dół — nic specjalnego. Jedni nazwą ją fallerem — bo takie określenie to standard dla tytułów, w których bez ustanku spadamy w nieznaną otchłań. Inni — odwróconym free-runnerem. I też będą mieli rację — w końcu nie mamy najmniejszych szans by zatrzymać bohatera, ten nieustannie mknie przed siebie. Muszę jednak przyznać przyznać ekipie odpowiedzialnej za Planet Diver że mimo iż nie dostarczyli niczego specjalnie nowego, ani świeżego, ani tak na dobrą sprawę innego — to wciąż jest produkt, od którego bardzo trudno jest się oderwać. Jest to bowiem doskonale opracowany produkt, który wciąga, drażni, irytuje, ale ostatecznie i tak chcemy więcej!

pd01

3 planety, 75 najrozmaitszych misji. Ich wspólnym mianownikiem jest fakt, iż wszystkie opierają się na tej samej mechanice — przywołanemu już spadaniu w dół. Co ważne, każde z miejsc na którym przyjdzie nam spadać jest specyficzne i dość charakterystyczne — różni się tym co spotkamy na naszej drodze zarówno w kwestii „labiryntów” jak i specyfiki napotykanych przeciwników oraz bossów. Do naszej dyspozycji otrzymujemy zestaw prostych gestów, za pomocą których kontrolujemy ruchy bohatera — przenosimy się między prawą a lewą stroną ekranu, a także atakujemy. Dwa pierwsze gesty nie powinny wam sprawić najmniejszego problemu (maźnięcie w kierunku gdzie chcemy podążać), ale trzeci tak naprawdę również — za ten odpowiedzialny jest gest przesunięcia palcem ku dolnej krawędzi. I tyle!

pd2

Rozgrywka i wyzwania zostały zaprojektowane naprawdę z pomysłem i potrafią dać sporo frajdy. A kiedy już uporacie się z całym zestawem 75 wyzwań, to nie ma na co czekać — czas ruszyć dalej. A dalej w tym wydaniu oznacza nieskończone spadanie w dół, w którym to postaramy się zgarnąć możliwie jak najwięcej punktów.

pd03

Sama produkcja dopieszczona została w najdrobniejszych aspektach — może i grafika nie zwala z nóg żadnego miłośnika konsolowego grania, ale jest bardzo poprawna. Podobnie zresztą sprawy mają się z muzyką — udźwiękowienie odpowiada tam za sporą część zbudowanego klimatu. Kiedy jednak dodamy do tego fantastycznie zaprojektowane plansze, uzyskamy naprawdę solidną grę, którą warto polecić każdemu — niezależnie od tego czy jest z elektroniczną rozrywką za pan brat, czy zdarza mu się odpalić coś tylko od święta.

pd4

Planet Diver to klasyczny przykład gry której zasady poznajemy w kilka sekund, jednak nabranie odpowiednich nawyków i refleksów może być dość kłopotliwe i czasochłonne. Niech was to jednak nie zraża! To gra której zdecydowanie warto dać szansę. Dostępna jest w AppStorze oraz na platformie Google Play, w wersji uniwersalnej, za ok. 8 pln.

Do
góry