Pobiegaj z Garfieldem w Garfield’s Wild Ride [iOS/Android]

1

Garfield

Garfield to postać, która już na stałe wpisała się na karty historii współczesnej kultury. Rudy, leniwy, zapatrzony w siebie kocur narodził się 19 czerwca 1978 roku. Od tego czasu pojawił się w tysiącach gazet, setkach książek i komiksów, serialach filmach i w wielu innych miejscach. Wśród nich nie mogło zabraknąć oczywiści aplikacji mobilnych – wpisując w wyszukiwarce w iTunes  imię złośliwego kota otrzymamy przeszło 90 pozycji. Ja przyjrzałem się grze, która miała swoją premierę zaledwie kilka dni temu – Garfield’s Wild Ride.

Niestety Garfield’s Wild Ride jest produkcją mocno przeciętną w niemal każdym aspekcie. Prócz samego bohatera brak w niej elementu wyróżniającego, który miałby szansę zatrzymać gracza na dłużej. Ogromny potencjał rudego leniwego kota został tu moim zdaniem koncertowo zmarnowany.

Garfield potrafi latać. Oczywiście jedynie w snach, ale jednak. W jednym z takich snów przyjdzie nam uczestniczyć. Unoszenie się w powietrzu nie będzie tym razem całkowicie beztroskie – w nocnych podróżach leniwego kota czekają na gracza nie tylko przyjemności, ale i liczne niebezpieczeństwa.

Garfield gameplay

Gra należy do bardzo popularnej kategorii zwanej runnerami. Jeżeli jest ktoś, kto nigdy nie zetknął się z tego typu produkcją (w co mocno wątpię), spieszę z wyjaśnieniami. Runnery to gatunek, w którym nadrzędnym celem jest jak najdłuższe przeżycie. Podczas zabawy poruszamy się nieustannie przed siebie – taki stan rzeczy powoduje, że im dłużej przeżyjemy, tym większy dystans pokonamy. Zazwyczaj podczas naszego biegu zmuszeni jesteśmy unikać kontaktu z ożywionymi i nieożywionymi przeszkadzajkami oraz zbieramy przeróżne błyskotki, za które w przyszłości będziemy mogli zakupić liczne ulepszenia zwiększające możliwości naszego dzielnego herosa.

Garfield gameplay

Dokładnie tak wygląda zabawa w Garfield’s Wild Ride. Sterując poczynaniami leniwego kota zbieramy monety i jedzenie, unikając jednocześnie kontaktu z przeszkodami stałymi oraz ruchomymi (do których można zaliczyć chociażby UFO czy czarownice na miotle). Rozgrywka kończy się w momencie zderzenia z przeszkodą – wystarczy  zaledwie dotknięcie jednego z obiektów oznaczonych jaśniejącą poświatą, by sen futrzastego rudzielca został brutalnie przerwany.

Oprawa gry, podobnie jak cała reszta jej elementów, niczym się nie wyróżnia. Przeciętność wylewa się z ekranu oraz głośników z każdym metrem, który przyjdzie nam pokonać. Poziomy nie są specjalnie widowiskowe, ani pomysłowo zaprojektowane. Ot, zwykłe plansze, jakich widzieliśmy już tysiące. O muzyce mogę napisać tyle, że jest. Melodie przygrywające podczas zabawy nie wpadają w ucho, ale i nie drażnią.

Garfield gameplay

W Garfield’s Wild Ride najbardziej brakuje moim zdaniem dynamiki. Kot reaguje na polecenia użytkownika lekko ospale, prędkość rozgrywki nie zrywa włosów z głowy, a bonusom zebranym na planszy brakuje spektakularności. Niezbędnym elementem dobre runnera jest moim zdaniem szybka akcja, a tej w tym przypadku po prostu zabrakło.

Gra Garfield’s Wild Ride dostępna jest również w Google Play.

trojkaGarfield qr  AppStore

Do
góry