Project Zero Deaths — Wieloosobowa platformówka to strzał w dziesiątkę!

0

Platformówki kojarzą nam się przede wszystkim z rozgrywką w trybie jednoosobowym. Okazuje się jednak, że skakanie po dwuwymiarowych, wielopoziomowych planszach, świetnie sprawdza się również w wieloosobowych potyczkach. Dowodem na to niech będzie gra Project Zero Deaths, która na pewno spodoba się wszystkim fanom rywalizacji!

Grę rozpoczynamy w jednostce treningowej, gdzie czeka na nas krótki poradnik sterowania. Tutaj, wcielamy się w kadeta, który musi pokonać tor przeszkód. To tutaj mamy czas na zapoznanie się z mechaniką gry, jeszcze przed rozpoczęciem właściwej misji. Jeśli chodzi o sterowanie, zostało ono przystosowane do dotykowych ekranów smartfonów. Kliknięcie dowolnego miejsca na planszy aktywuje wirtualny joystick. W zależności od tego w którą stronę przesuniemy palec, nasz bohater wykona odpowiedni ruch. Co ciekawe, w ten sam sposób możemy również podskoczyć lub kucnąć. Z prawej strony znajdziemy też dodatkowe przyciski odpowiadające za strzał i cios. Jeśli skakanie za pomocą joysticka nie przypadnie wam do gustu, twórcy gry zadbali również o guzik, który aktywuje tę akcję.

Wydawać by się mogło, że mamy tu do czynienia z typową platformówką w której przemieszczamy się w kierunku prawej strony ekranu, pokonujemy różnego rodzaju przeszkody, ruchome podesty i windy. Po drodze eliminujemy setki przeciwników, wymieniamy karabiny i korzystamy z różnego rodzaju interaktywnych elementów plansz. Szybko okazuje się jednak, że gra oferuje coś więcej niż jednoosobową rozgrywkę, której celem jest dotarcie do końca poziomu. Cała siła Project Zero Deaths tkwi w rozgrywce wieloosobowej!

Po tym jak ukończymy już tutorial, od razu możemy połączyć się ze znajomymi lub losowo wybrać drużynę oraz przeciwników. Podstawowy tryb rozgrywki do „deathmatch”. Dzielimy się na dwa zespoły i w określonym czasie próbujemy jak najwięcej razy wyeliminować przeciwników z gry. Okazuje się jednak, że wraz z rozwojem naszej postaci, możemy odblokować nowe tryby gry. Będą to np. „capture the flag”, „bombing run” (pojedynek na bomby) lub „harvest” (kto zbierze więcej obręczy).

W grze nie zabrakło niestety mikropłatności. Pozwalają one kupować skrzynie z unikalnymi karabinami lub „boostery”, które przyspieszają rozgrywkę. To niestety jeden z tych tytułów, gdzie co jakiś czas będziemy musieli poczekać na odnowienie punktów akcji pozwalających grać dalej.

Tytuł dostępny jest w Google i App Store całkowicie bezpłatnie.

Do
góry