Polakom nie przeszkadzają reklamy na smartfonach [badanie]

0

Użytkownicy przeglądarek internetowych działających na komputerach już dawno zorientowali się, że można uniknąć reklam, które bombardują nas w sieci ze wszystkich możliwych stron. Instalacja wtyczek blokujących takie treści jest w dzisiejszych czasach niemal standardową procedurą towarzyszącą nam podczas konfigurowania nowych urządzeń. Okazuje się, że świat smartfonów rządzi się w tym temacie zupełnie innymi prawami. Jak wynika z badań, 67% dorosłych Polaków nie zabezpiecza przed reklamami urządzeń mobilnych.

Z badania brytyjskiej firmy analitycznej UCE GROUP LTD. i agencji marketingu mobilnego Mobiem Polska wynika, że 67% dorosłych Polaków nie zabezpiecza smartfonów przed reklamami, a tylko 24% aktywnie je blokuje. W tej drugiej grupie 38% badanych widzi realny problem dopasowania przekazów reklamowych do swoich oczekiwań. Z kolei wśród osób, które nie stosują żadnych ograniczeń, dominuje przekonanie, że zabezpieczenia niewiele dają. Tak twierdzi 40% badanych. Działania były prowadzone na terenie 34 dużych miast oraz ich najbliższych okolic, w tym 16 średnich i mniejszych miejscowości. Łącznie odbyły się 2144 wywiady bezpośrednie. W badaniu wzięło udział 46% kobiet i 54% mężczyzn w wieku od 18. do 65. roku życia.

Większa grupa użytkowników telefonów jednak nie zabezpiecza się przed reklamami, które czasem bywają irytujące. Pojawiają się one w najmniej oczekiwanym momencie i potrafią być zupełnie niedopasowane do obiorcy. Dlatego z punktu widzenia reklamodawców oraz wydawców istotne jest precyzyjne trafianie z przekazem reklamowym w określonym czasie i miejscu do konkretnej osoby. Trzeba znać jej upodobania, zainteresowania i ewentualne potrzeby – mówi Norbert Kowalski ze spółki Mobiem Polska.

Osoby, które decydują się na zabezpieczenia, instalują je ze względu na to, że reklamy są niedopasowane do ich oczekiwań. Tak twierdzi 38% respondentów. Kolejna grupa użytkowników nie chce po prostu tracić czasu oglądanie reklam – 18%. Wiele osób twierdzi też, że przekazy reklamowe pojawiają się zbyt często – 15%. Warto dodać, że dla 9% badanych treści reklamowe nie są interesujące. Natomiast 8% stwierdza, że wyskakują one w nieodpowiednim momencie.

Efektywność prowadzonej komunikacji jest często uzależniona od jakości danych, które zostały do tego procesu wykorzystane. Nadal większość reklamodawców nie ma zintegrowanych wszystkich źródeł danych własnych w sposób deterministyczny. To ogranicza możliwości poznania własnej grupy docelowej pod kątem zainteresowań, preferencji zakupowych czy sposobu użytkowania rozwiązań mobile – komentuje Bogdan Koroluk z międzynarodowej firmy Havas Media Group.

Z kolei ekspert z Mobiem Polska przypomina, że w mobile istnieje możliwość dopasowania komunikatów do bardzo wąskich grup odbiorców. Tak dokładnego targetowania nie ma praktycznie żadne inne medium, gdyż rzadko się zdarza, że ze smartfona korzysta więcej niż jedna osoba. Użytkownicy nie mają poczucia starty czasu, gdy przekazy reklamowe stanowią ciekawe kreacje. Dobrą praktyką jest też ustawienie odpowiedniej częstotliwości wyświetlania reklam i lokowanie ich tak, aby lepiej wtapiały się w otoczenie.

Badani, którzy nie zabezpieczają smartfonów przed reklamami, uważają, że to niewiele daje – 40%. Twierdzą też, że nie mają na to czasu – 36%. I nie wiedzą, jak to zrobić – 17%. Dominuje zatem przekonanie, że dostępne metody nie dają odpowiedniej gwarancji. Na rynku mobile jest dużo różnych kanałów dodarcia do użytkownika, co może oznaczać, że mechanizmy blokujące nie są efektywne. Ponadto częste używanie różnych aplikacji lub darmowych gier wiąże się z tym, że konsumenci zgadzają się na oglądanie reklam w zamian za dostęp do usług. To z kolei przekłada się na jakość i efektywność budowanej strategii komunikacji – wyjaśnia ekspert z Havas Media Group.

Jak przewidują eksperci z Mobiem Polska, rynek będzie dążył do jeszcze lepszego targetowania kampanii nie tylko do grupy docelowej, ale również do miejsca oraz czasu odbioru komunikatów reklamowych. Już teraz są duże możliwości związane z geolokalizacją, które gwarantują „lokalne” dotarcie do użytkownika. Ich zdaniem, będą też rozwijać się narzędzia natywne, które wydłużą kontakt odbiorcy z reklamującymi się markami, jak ma to miejsce np. w grach mobilnych. Te działania mogą spowodować, że liczba osób blokujących reklamy na smartfonach wcale nie będzie się powiększać.

Do
góry