Scope – androidowy agregator social-mediowy

13

Dziś mam dla was ciekawą aplikację, o której na pewno nie słyszeliście wcześniej. Mowa o Scope – androidowym agregatorze informacji serwisów społecznościowych – Facebooka, Twittera, Instagramu, Foursquare i Tumblr. Co jest w Scope takiego magicznego? Otóż aplikacja wygląda świetnie (podobnie do opisywanego przez nas Path) i nie jest jeszcze dostępna publicznie. Zapraszam więc do wpisu – na początku już powiem, że będą zaproszenia!

Jak już wspominałem – Scope to agregator treści z serwisów społecznościowych, ale jest to produkt, który może zrewolucjonizować proces konsumpcji informacji. Działa inaczej i pozwala na trochę więcej niż np. Flipboard. Jak? Scope przygotowuje spersonalizowany ciąg wiadomości z każdego miejsca, które dodamy i wyświetla je jako ścianę z informacjami, wzbogaconą o zdjęcia w wysokich rozdzielczościach (jeśli są dostępne oczywiście). Przesuwamy się po niej w dół lub w górę i mamy możliwość interakcji z spotykanymi treściami – możemy dany wpis skomentować lub polubić, jeśli dany serwis społecznościowy pozwala na taką akcję. Możemy także tworzyć treści prosto ze Scope – służy do tego mały, czerwony guzik w lewym dolnym rogu ekranu. Dzięki niemu wybierzemy rodzaj informacji, którą chcemy się podzielić i skonfigurujemy to, do których sieci treść zostanie wysłana. To wszystko w bardzo minimalistycznym, ale i czytelnym wydaniu. Przyjemność jaka płynie z używania Scope stoi na najwyższym poziomie i jest porównywalna z doświadczeniami, jakie wywołuje używanie Flipboarda.

Scope zainstalować można zupełnie za darmo, ale żeby go użyć, trzeba mieć konto. Do utworzenia konta wymagany jest kod lub zaproszenie – i właśnie trzy takie zaproszenia do Scope będą do rozdania w komentarzach. Jak wygrać? Wystarczy zostawić komentarz – pierwsze trzy osoby z poprawnie wstawionym mailem do komentarza (nie do treści, a do formularza) otrzymują ode mnie zaproszenie. Jeśli natomiast komuś się nie uda – bez obaw, kody można zdobyć także przez stronę, jednak czas oczekiwania na nie może być dużo dłuższy. Zdecydowanie warto obserwować Scope, bo to może być coś na co wszyscy czekali – ja zakochałem się w nim od pierwszego wejrzenia.

Do
góry