Shadow Fight 2 — dopracowane walki na małym ekranie

5

Zrzut ekranu 2014-09-09 o 06.54.58

Bijatyki to jeden z tych gatunków, które w przypadku urządzeń mobilnych omijam szerokim łukiem. Mimo że daleko mi do profesjonalisty, to nawet w przypadku konsolowych padów uważam, że nie one powinny służyć do wydawania poleceń naszym wojownikom, a co dopiero mówić o dotykowych ekranach. Większość portów w jakie przyszło mi grać wypadła, delikatnie mówiąc, słabo. W ostatnich tygodniach było jednak dość głośno i grze stworzonej z myślą o mobilnych sprzętach — Shadow Fight 2. Dałem produkcji szansę i…


Zrzut ekranu 2014-09-09 o 06.54.07

Co tu dużo mówić — moje przypuszczenia i obawy w stu procentach się potwierdziły. Mimo że twórcy system uprościli do minimum i postarali się, aby było nam jak najwygodniej, pomijając już sterowanie, sama gra jest najzwyczajniej w świecie… nudna.

Zrzut ekranu 2014-09-09 o 06.54.19

Zaczynamy od treningu, podczas którego w starciu z workiem ćwiczymy efektowne kopnięcia i uderzenia pięścią. Chwilę później możemy już przejść do sedna, czyli pierwszych starć ze sztuczną inteligencją. Z lewej strony ekranu umiejscowiona została wirtualna gałka analogowa odpowiedzialna za ruchy bohaterów, zaś z prawej — przyciski którymi wykonujemy ciosy: ręką lub nogą. Teraz nie pozostaje nam już nic innego, jak stawić czoła wszystkim rywalom, którzy ustawią się w kolejce. Wygrywamy w chwili, kiedy pasek energii przeciwnika spadnie do zera.

Zrzut ekranu 2014-09-09 o 06.54.31

Tym co już na starcie zwraca naszą uwagę, jest niesamowita dbałość o szczegóły, które znalazły się w grze. Animacja jest niezwykle płynna i dokładna, zaś sama stylistyka gry w dużej mierze tworzy klimat, który dopełnia znakomita ścieżka dźwiękowa. Sterowanie jest kwestią gustu, natomiast Shadow Fight 2 jako bijatyka wypada… dość marnie. Przyzwyczajony do przemyślanych w każdym calu systemów którymi rozpieszczają nas spece z Arc System Works (m.in. seria Guilty Gear) czy Namco (m.in. Tekken, Soul Calibur), tutaj byłem najzwyczajniej w świecie znudzony. Nie pomógł też system rozwoju bohatera, który wymaga wielu powtórek lub udania się na zakupy, aby móc coś zwojować w dalszej części gry. A już niejednokrotnie wspominałem, że mikropłatności nie należą do moich ulubionych motywów.

Shadow Fight 2 to przyjemna gra. Daleko jej do wysokich lotów bijatyki, zaś charakterystycznych dla systemów model F2P dość szybko pokazuje pazurki — produkcja jest jednak na tyle dopracowana, że jutro przejść obok niej obojętnie. Zarówno w AppStorze jak i na platformie Google Play można ją pobrać za darmo w wersji uniwersalnej.

Ocena autora

Ocena 4-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry