SingBot to prosta aplikacja do nauki śpiewu

0

Dobry nauczyciel śpiewu to spory wydatek. Jeśli szukacie alternatywy dla regularnych spotkań z Elżbietą Zapendowską, warto zajrzeć do App Store. Wśród narzędzi pomagających w ćwiczeniu wokalu znalazłem dziś aplikację SingBot. To wirtualny kurs śpiewania, który zidentyfikuje nasz głos i oceni jego możliwości.

Rozpoczęcie pracy z aplikacją SingBot wymaga wykupienia subskrypcji. Kosztuje ona niespełna 43 złote za miesiąc użytkowania. Jeśli nie jesteście pewni, czy takie narzędzie jest wam faktycznie potrzebne, możecie skorzystać z 3-dniowego okresu próbnego. Po uruchomieniu aplikacji klikacie „subscribe now” i dopiero po upływie 72 godzin zostaje naliczona opłata. Pamiętajcie więc, żeby w razie potrzeby dezaktywować subskrypcję wcześniej. Gdyby porównać cenę za SingBot do tego, co płacimy np. za Spotify – 42,99 zł wydaje się być sporą kwotą. Pomyślcie jednak, ile kosztowałby miesiąc regularnych lekcji śpiewu. Zmiana perspektywy szybko daje do myślenia. Pytanie tylko, czy aplikacja faktycznie może pomóc w wokalnych treningach… Podejrzewam, że jako amator, nie będę w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Opowiem wam jednak o tym, jak wygląda praca z SingBot. Być może na podstawie tego tekstu i 3-dniowej wersji próbnej, sami będziecie w stanie ocenić, czy jest to narzędzie stworzone z myślą o was.

Od razu po wykupieniu subskrypcji zostaniemy poproszeni o zdefiniowanie rodzaju naszego głosu. Dostępne opcje to kontralt, mezzosopran, sopran, bas, baryton i tenor. Pierwsze trzy warianty to brzmienia wysokie, najczęściej zarezerwowane dla kobiet. Bas, baryton i tenor to głosy niskie, które aplikacja sugeruje wybrać mężczyznom. Przed rozpoczęciem właściwego treningu, weźmiemy również udział w krótkim szkoleniu z obsługi i działania aplikacji. Lekcje podzielono na ćwiczenia i filmy instruktażowe więc czasami będziemy musieli słuchać instruktora, a czasami śpiewać.

Poszczególne zadania podzielono na rozdziały w których poruszane są różne zagadnienia związane ze śpiewaniem. Większość lekcji zaczyna się od krótkiego wprowadzenia. Każda kolejna to po prostu ćwiczenie polegające na nuceniu określonych dźwięków. Na ekranie widoczna jest pionowa linia odpowiadająca gamie. Im wyżej zaśpiewamy, tym wyżej wyświetli się linia wykresu wizualizująca nasz głos. Przed każdym ćwiczeniem, najpierw usłyszymy dźwięki grane na pianinie, a później zostaniemy poproszeni o ich powtórzenie. Z czasem, pojedyncze nuty zamienią się w cale skale, półtony, interwały i złożone melodie. Oczywiście wszystko przebiegać będzie stopniowo, zgodnie z naszymi postępami. Nie zabraknie też ćwiczeń oddechu i słuchu. Aplikacja zliczy ponadto nasze „trafione dźwięki” i czas praktyki. Myślę, że pomoże to w codziennym motywowaniu się do pracy.

Nie jestem w stanie ocenić, czy SingBot faktycznie jest w stanie zastąpić nam nauczyciela śpiewu. Na pewno będzie to niezła alternatywa dla lekcji z YouTube lub po prostu ich uzupełnienie. Jeśli mieliście okazję korzystać z tego narzędzia przez dłuższy czas – dajcie znać jak oceniacie swoje postępy!

Do
góry