Six! — Trochę Tetris, trochę The Tower. Tyle że od tyłu.

2

zrzut-ekranu-2016-09-12-o-13-16-03

Poniedziałek to najgorszy, możliwy dzień na odkrycie wciągającej gry, łączącej w sobie elementy zręcznościówki i odrobiny główkowania. Taka rozrywka nie obciąża nas szczególnie po imprezowych trudach weekendu i jest znakomitym sposobem na pobudzenie szarych komórek. Dlaczego więc piszę, że poniedziałek nie idzie w parze z taką zabawą? Ponieważ właśnie tego dnia, co tydzień, spada na mnie najwięcej obowiązków. Gra od której trudno się oderwać, niestety nie idzie z nimi w parze. Dlatego jeśli skusicie się dziś na krótką sesję z „Six!”, która niespodziewanie przedłuży się o kilkanaście minut, pamiętajcie, że ostrzegałem! Ta zabawa to podstępny pożeracz czasu.

zrzut-ekranu-2016-09-12-o-13-15-57

Są dwie gry, z którymi już od pierwszych sekund zabawy skojarzyła mi się „Six!”. Pierwsza z nich to oczywiście Tetris. Druga: The Tower i wszystkie wariacje bazujące na tym samym schemacie. Jest tylko jedno „ale”. W przypadku „Six!” cała rozgrywka działa… na odwrót. W przypadku Tetrisa klocki spadają w dół a my układamy z nich równe rzędy. Tutaj, wszystko jest już poukładane. Naszym zadaniem będzie dekonstrukcja, klocek po klocku. Z kolei w grach typu The Tower, zadaniem gracza było zawsze budowanie jak najwyższej wieży. Tutaj, przyjdzie nam schodzić w dół. Tyle tytułem wstępu. Już wyjaśniam, o co tak na prawdę chodzi w „Six!”.

zrzut-ekranu-2016-09-12-o-13-15-46

Całą zabawę zaczynamy od równo stojącej wierzy, składającej się z dopasowanych do siebie, „tetrisowych” klocków. Na jej szczycie znajduje się sześciokąt. Każde kliknięcie w dowolny klocek sprawia, że ten znika. Zaburza to niestety konstrukcję całej wierzy, co może doprowadzić do sytuacji, w której sześciokąt spada. Tego byśmy nie chcieli. Mamy więc dwie strategie rozgrywki: szybkie albo rozważne eliminowanie klocków. W praktyce, będziemy musieli połączyć obie te umiejętności. Jeśli dostatecznie szybko usuniemy klocki, sześciokąt nie zdąży się przewrócić. Cały czas należy jednak usuwać klocki w bezpiecznej kolejności. Taka taktyka to najlepszy sposób na bicie rekordów.

zrzut-ekranu-2016-09-12-o-13-15-39

W grze możemy bez końca usuwać klocki, starając się zdobyć jak najwięcej punktów. Dla tych, którzy nie przepadają za wyzwaniami w stylu „endless”, wprowadzono tryb „challenge”. Kolejne poziomy obniżają próg do którego musimy dotrzeć z naszym sześciokątem. W ten sposób możemy pokonać aż 99 różnych plansz. Miłym dodatkiem są również nowe kolory sześciokątów. Odblokujemy je w zamian za zebrane wcześniej gwiazdki. Te możemy też zdobyć poprzez oglądanie reklam.

Jeśli nie macie dzisiaj zbyt wielu obowiązków, „Six!” to znakomity sposób na pobudzenie szarych komórek przed nowym tygodniem. Takie zręcznościówki to idealny sposób na nudę i kilka wolnych minut. Tytuł dostępny jest zupełnie za darmo na Androida oraz iOS.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry