Skacząca fasolka i kolorowe światy, czyli przepis na znakomitą platformówkę

4

Kolejna wyśmienita gra platformowa w Twoim telefonie czy tablecie? Czemu nie, w końcu nie ma nic lepszego niż wyśmienity platformer 2D ze świetnie zaprojektowanymi poziomami, wieloma wyzwaniami i nienagannym sterowaniem.

Życie bohaterów tej historii było prawdziwą sielanką — wspólne posiedzenia zakochanej pary przy ognisku przy dźwiękach gitary skąpane w zjawiskowych zachodach słońca, czego chcieć więcej? Ale niestety wszystko co dobre się kiedyś kończy, w tym wypadku sprawcą całego zamieszania jest czarnoksiężnik, który porwał naszą ukochaną, a nas zamienił w… skaczącą fasolkę. I właśnie pod tą postacią musimy przemierzyć całych pięć światów, by uratować naszą ukochaną.

Jako że w grze nieustannie skaczemy, to naszym zadaniem jest jedynie obieranie właściwego kierunku. Fasolką sterujemy w prawo lub lewo, zbierając diamenty, ratując różowe stworki i ruszając dalej. Co bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło, poziomy są pomysłowo zaprojektowane. Jedne nastawione są na kierowanie się w prawą stronę, inne ku górze, a jeszcze kolejne łączą oba te kierunki wymagając przy okazji małpiej zręczności, dokładności i masy cierpliwości, jeśli chcemy po drodze zebrać wszystkie porozrzucane fanty. No i właśnie dochodzimy do sedna — samo przejście, a może raczej przeskakanie, przez grę jest szybkie, proste i przyjemne. Prawdziwe wyzwanie zaczyna się dopiero wtedy, kiedy zechcemy zebrać wszystko co przygotowali dla nas twórcy.

Oprawa gry nawiązuje do moich ukochanych gier, czyli tych z epoki 16-bitowców. Soczyste kolory, dopracowane światy z lekką domieszką pikseli i klimatyczna, dopełniająca całość, ścieżka dźwiękowa to prawdziwa mieszanka wybuchowa. Mieszanka którą z pewnością doceni każdy miłośnik retro, ale żeby nie było nieporozumień — sama gra nie została zrobiona pod miłośników starych klimatów.

Sterowanie na panelach dotykowych to zawsze największa bolączka twórców gatunku, gdyż w platformówkach to właśnie ono odgrywa największą rolę — jednak tym razem udało im się wybrnąć obronną ręką dzięki wykorzystaniu motywu nieustannego skoku naszej zaczarowanej fasolki. Pełna humoru, fantastycznie zaprojektowana, kolorowa i ponadczasowa — taką produkcją jawi mi się Bean’s Quest. Gra kosztować będzie ponad 6zł (2$) zarówno posiadaczy sprzętów z iOS jak i Androidem, ale uważam że warto zainwestować, bo to naprawdę wyśmienity tytuł!

Ocena: 5+/6

Do
góry