Spellcrafter to przepiękny turowy RPG od katowickiego studia Jujubee

2

2015-05-06_005716

Polacy ze studia Jujubee już niejednokrotnie pokazywali się z dobrej strony – chociażby w takich tytułach jak Flashout czy Suspect In Sight. Teraz ich portfolio rozszerza kolejna marka – Spellcrafter. W skrócie można ją opisać jako połączenie gry RPG nastawionej na eksplorację i taktycznego bitewniaka w stylu Heroes of Might and Magic. Trzeba przyznać, że to nietuzinkowe aczkolwiek udane połączenie.

Spellcrafter już od pewnego czasu jest dostępny na Steam, skąd grę mogą pobrać posiadacze pecetów, Maców oraz użytkownicy Linuksa. Teraz gra trafia na Androida oraz iOS, gdzie wydaje się doskonale pasować. Konkretnie mowa tutaj o mechanice rzucania zaklęć, która wymaga od użytkowania rysowania konkretnych wzorów na ekranie. Robienie tego myszką jest fajne, ale zdecydowanie nie dorasta do pięt zabawie na panelu dotykowym, gdzie nabiera smaku.

Na tym jednak atuty Spellcraftera się nie kończą. Gra to epicka opowieść osadzona w realiach fantasy i podzielona na 3 akty. W każdym będziemy gromadzić armię, rekrutować bohaterów i eksplorować świat. Wcielamy się w jedną z trzech ras: ludzi, nieumarłych lub elfy. W trakcie zabawy znajdziemy niezliczone ilości skrzyń ze złotem oraz napotkamy interesujące postaci, z którymi przyjdzie nam rozmawiać, targować się, petraktować itd. Tę część gry można nazwać stricte erpegową. W momencie, gdy napotykamy przeciwników, rozpoczyna się część taktyczna.
2015-05-06_005116
Drugie oblicze Spellcraftera trąci mi mocno kultową serią HoM&M, co chyba dobrze świadczy o samej produkcji. Tutaj mapa jest podzielona na kwadratowe pola, a każda z jednostek ma określony zasięg ruchu. Poza uciekaniem się do sztuczek taktycznych możemy korzystać również ze wspomnianego systemu zaklęć, co jest bardzo efektywne i może zmienić losy bitwy na naszą korzyść.
2015-05-06_005131
Graficznie Spellcrafter potrafi miejscami oczarować. Gra została świetnie zaprojektowana. Lokacje są wypełnione atrakcjami, a modele jednostek prezentują się bardzo przyzwoicie. Miejscami może trafi się jakiś niedopracowany potworek, ale nie wpływa to na odbiór całej produkcji. Warto tutaj przy okazji dodać, ze twórcy zadbali o spolszczenie, dzięki czemu będą z niej w pełni czerpali również gracze bez znajomości angielskiego.
2015-05-06_005153
Za Spellcrafter musimy zapłacić w sklepach z aplikacjami ok. 10 zł. Nie jest to wiele, jeśli weźmiemy pod uwagę, ze gra jest całkowicie pozbawiona dodatkowych mikropłatności (niestety to coraz rzadziej stosowana praktyka – nawet w przypadku płatnych tytułów) i bardzo rozbudowana. Dla fanów taktycznych RPG-ów w realiach fantasy będzie to nie lada gratka. Wszystkim pozostałym gra również powinna przypaść do gustu.

Ocena autora

Ocena 5-
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry