Spelltower – usuń wieżę zbudowaną z literek

0

Myśleliście kiedyś, jakby wyglądało połączenie Scrabble i Tetrisa? Wiem, dziwne połączenie, więc i ja się nad tym nie zastanawiałem, na szczęście Zach Gage poświęcił odrobinę swojego czasu i stworzył Spelltower. Grę wybitną w swojej prostocie.

W bazowej formie gra polega na tworzeniu słów po angielsku korzystając z wylosowanych liter ułożonych w wieżę. Możemy budować wyrazy chodząc w liniach prostych, ale również na skos. Pojawiają się bonusy typu dodatkowe punkty oraz niewielkie utrudnienia pokroju pól wymagających zbudowania słów przynajmniej czteroliterowych. Interesującym elementem całej zabawy jest strategia – kasując literki widzimy, co spadnie niżej i zaczynamy, jak w szachach układać wyrazy do przodu. Najlepiej zobrazuje to filmik:

Typów rozgrywki jest kilka, ale w zasadzie wszystkie bazują wokół jednego – budowania wyrazów i kasowania klocków. Czasem wieża znika i staramy się zdobyć, jak najwięcej punktów z wylosowanych liter, a innym razem bronimy się, aż literki nie dotrą do sufitu. W takiej sytuacji każde następne słowo to jedna linia znaków więcej.

O interfejsie i innych elementach w zasadzie nie warto wspominać – ta gra praktycznie ich nie ma. Skupia się na rozgrywce, resztę pokazując w bardzo minimalistyczny sposób. To również ma swój urok, bo bez przytłaczającego interfejsu, różnych opcji, mikrotransakcji, dodatków itd. możemy w spokoju skupić się na wyszukiwaniu słów. Musimy wejść w inny stopień świadomości i widzieć tylko litery, nic poza tym.

Drobny szczegół techniczny, o którym warto wspomnieć, że mając do wyboru iPhone’a i iPada to polecam jednak to większe urządzenie, bo czasem literki trudno zaznaczyć, gdy są tak małe i większość z nich sobie przesłaniamy palcem.

Czy warto?

Ja się błyskawicznie wciągnąłem i potrafiłem siedzieć, aż do samego końca próbując złożyć coś z najdziwniejszych wręcz zestawów literek. Niestety prawda jest taka, że największą wadą tego tytułu jest język – w Polsce nie każdy posługuje się na tyle wprawnie angielskim, żeby czerpać z Spelltower radość. Ja natomiast traktuję to, jako motywator, żeby zajrzeć czasem do słownika i polecam, bo podobnie jak w Tetrisie rozgrywka jest w zasadzie nieskończona.

Link do aplikacji (wersja uniwersalna).

Do
góry