Czy Spotify właśnie wymyśliło radio na nowo?

0

spotify

Spotify to platforma z której korzystam właściwie codziennie. Czasami zastanawiam się jak współczesne dzieciaki odnalazłyby się w świecie, gdzie dostęp do muzyki bazował na wujku z Ameryki lub nielegalnych empetrójkach, które tygodniami ściągało się za pomocą programów takich jak Kazaa lub eMule. Przez ostatnie lata, serwis streamingowy stworzony w Szwecji inwestuje również w podcasty. Osoby, które same chcą decydować o tym, czego słuchają, mają wybór nie tylko w kwestii muzyki, ale również audycji. Można więc chyba powiedzieć, że mamy do czynienia z radiem wynalezionym na nowo. Okazuje się jednak, że to nie ostatnie słowo Spotify. Personalizowane radio łączące audycje i ulubioną muzykę słuchaczy już niedługo może stać się rzeczywistością.

Większości osób, które dojeżdżają do pracy towarzyszy muzyka, radio, podcasty lub audiobooki. To samo dotyczy regularnych wizyt na siłowni. Mamy oczywiście swoje ulubione płyty i playlisty, ale codzienne wybieranie tego, czego warto posłuchać, nie zawsze przychodzi łatwo. I właśnie tutaj Spotify upatruje szansę na stworzenie czegoś nowego. Brzmi to dość niewinnie, ale mam wrażenie, że kryje się za tym spora rewolucja. Personalizowane playlisty to nic nowego, ale gdy pojawią się w nich również podcasty, otrzymamy odpowiednik tradycyjnego radia, z tą różnicą, że wszystkie treści będą dopasowane do naszego gustu.

Jak donosi serwis Android Police, Spotify testuje dwie personalizowane playlisty: „daily sports (codzienny sport) oraz „daily drive” (codzienna podróż autem). Każda z nich zaczyna się od personalizowanego nagrania przygotowanego z myślą o danym dniu. Kolejnym elementem testowej playlisty udostępnionej dla jednego z dziennikarzy jest 20-minutowy podcast o sporcie pochodzący od ESPN Daily. Później przychodzi pora na kilka piosenek, a po nich kolejne show w formie nagrania audio. Jeśli taka playlista bazowałaby na podcastach, których słucham i muzyce, którą Spotify co tydzień poleca mi w personalizowanych playlistach, wybieranie treści przed treningiem lub podróżami autem byłoby tylko kwestią wciśnięcia przycisku „play”.

Nowe rozwiązanie testowane przez Spotify wiąże się jednak z jedną niepokojącą kwestią. Platforma szuka nowych sposobów na zarabianie pieniędzy i obawiam się, że nowe playlisty niekoniecznie bazowałyby na naszym guście, ale na tym, którzy wydawcy byliby gotowi zapłacić za publikowanie ich treści w „daily drive” lub „daily sports”. Nie chcę jednak z góry skreślać nowej usługi, która jest dopiero testowana. Mam nadzieję, że moje obawy nigdy się nie potwierdzą, a użytkownicy Spotify tylko zyskają.

Do
góry