Squids, bo ośmiorniczki też umieją walczyć

0

Często umykają nam nietuzinkowe produkcje w motłochu wychodzących co czwartek gier. Tak było z Squids, które swoją zbyt słodką stylistyką raczej mówiło mi – zostaw to na później. No i tak odkładałem to w czasie, aż nadszedł czas małych ośmiorniczek i dość głębokiej gry strategicznej. Takich produkcji jest mało na iOSie.

Squids to strategiczna gra turowa, w której grupa ośmiornic i innych stworzeń zamieszkujących głębiny morskie walczy o przetrwanie z zarażonymi szlamem przeciwnikami. Tak, szokująco gra ma fabułę i mało tego dość wyraziste postacie, a dialogów nie brakuje. Część może jest trochę zbyt oczywista i pomijalna, ale mimo wszystko doceniam wkład twórców, którzy nie poszli w tej kwestii na łatwiznę odstawiając dwa czy trzy plansze graficzne tłumaczące wszystko. Zresztą na kanale YouTube twórców można nawet znaleźć filmiki promocyjne głównych bohaterów gry.

Sama rozgrywka podzielona jest na tury, w których przez większość czasu naciągamy naszą ośmiorniczkę, jak z procy i próbujemy trafić w przeciwnika zadając mu obrażenia. To może by było wszystko, ale okazuje się, że w grze mamy różne postacie do wyboru, a te należą do różnych klas postaci – mamy jednostki leczące, silnych, ale powolnych niszczycieli  oraz chociażby strzelców walczących na dystans. Każda z tych postaci ma jeszcze możliwość zmiany ekwipunku, więc szybko okazuje się, że musimy dość zgrabnie zarządzać naszymi zasobami. Porównanie, które przychodzi mi na myśl to Final Fantasy: Tactics, a to najwyższa półka, jeśli chodzi o strategie.

Dużym atutem jest też oprawa graficzna – malowane tła wyglądają świetnie i chociaż czasem miałem wrażenie, że twórcy przesadzili z słodkością elementów to walka przykładowo odbywająca się na wielkim żółwiu naprawdę przemawia do wyobraźni. Postacie są świetnie animowane i różnią się od siebie wyraźnie, więc szybko będziemy mieli swoich faworytów.

Z uwag technicznych zdecydowanie przyjemniej grało mi się w wersję na iPada, która pomimo lekko rozmytych tekstur (wersja uniwersalna) pozwalała na lepszą zabawę i dokładniejszą ocenę sytuacji.

Czy warto?

Squids okazało się być grą zaskakująco głęboką, więc wszyscy fani strategii niebojący się odrobinkę zbyt słodkiej kolorystyki i przerysowanych postaci powinni tytułem na pewno się zainteresować. Wiecie, nie zawsze to muszą być żołnierze czy też kosmiczni Marines strzelający do siebie. Czasem taka nietuzinkowość, jak ośmiorniczki, jest warta spróbowania.

Link do aplikacji (wersja uniwersalna).

Do
góry