preloader gif
0

Apple prezentuje możliwości aparatów w najnowszych iPhone’ach

Apple od zawsze dużą wagę przykładało to kwestii aparatów fotograficznych, jakie trafiają do ich kolejnych urządzeń. Prawdą jest, że w czasach kiedy wielu z nas nie wyobraża sobie życia bez możliwości wykonania zdjęcia "natychmiast", ich jakość jest dla większości naprawdę ważna. A kolejne wcielenia iPhone'ów pozwalają na robienie coraz lepszych zdjęć. Od kilku lat ich "duże" warianty mają podwójny aparat który pozwala na bardziej spektakularne efekty w trybie portretowym. I to właśnie on został bohaterem najnowszego spotu reklamowego. Apple pokazuje jak fantastyczne efekty z jego pomocą można uzyskać w urządzeniach iPhone Xr, iPhone Xs oraz iPhone Xs Max.

Kamil Świtalski
1

Gemini to szybki sposób na uporządkowanie zdjęć i usunięcie niepotrzebnych obrazów.

W dzisiejszych czasach trudno byłoby znaleźć  posiadacza telefonu bez aparatu fotograficznego. Ponieważ wszyscy, niemal każdego dnia, nosimy je przy sobie, a do tego nie ogranicza nas nic poza ilością pamięci w urządzeniu lub karcie micro SD, mało kto skupia się na tym, żeby robić zdjęcia tylko wtedy, kiedy naprawdę mamy pewność, że będą one dobre. Prowadzi to oczywiście do tego, że w bibliotece obrazów szybko pojawia się chaos. Jak sobie z nim poradzić? Spróbujcie aplikacji Gemini!

Bartłomiej Luzak
0

VaporCam — Jeśli kochacie klimat lat 80 i 90 musicie mieć ten edytor do zdjęć!

Mimo że największy boom na styl „vaporwave” mamy już dawno za sobą, najwięksi fani lat 80 i 90 wciąż pozostają wierni tej charakterystycznej estetyce. Na łamach AntyApps niejednokrotnie prezentowaliśmy już aplikacje pozwalające edytować nasze zdjęcia na modłę abstrakcyjnych kolaży nawiązujących do starych komputerów, orientalizmu albo kultury antycznej. Dziś, trafiłem na kolejne takie narzędzie. Aplikacja nazywa się (a jakże) VaporCam i można ją znaleźć w Google Play i App Store.

Bartłomiej Luzak
0

InstaLab — Wirtualne zdjęcia rodem z Polaroida i Instaxa

Mimo że żyjemy w czasach kiedy każdy smartfon wyposażony jest w aparat fotograficzny, ostatnio coraz częściej widzę ludzi z urządzeniami oferującymi natychmiastowy wydruk zdjęć. Kiedyś najpopularniejsze gadżety tego typu produkował Polaroid. Teraz, najczęściej widuję Instaxy wyprodukowane przez Fujifilm. Skąd ten nagły powrót mody na zdjęcia instant? Zakładam, że marketerzy wyczuli sentymentalizm użytkowników i tęsknotę określonej grupy docelowej za latami 90. Na szczęście nie musicie kupować Instaxa ani Polaroida, żeby stworzyć fotografię przypominającą obrazki ze starych aparatów, które od razu po zrobieniu zdjęcia drukowały je na specjalnym papierze. Z pomocą przychodzi aplikacja InstaLab, która pozwoli nam stworzyć wirtualne "polaroidy".

Bartłomiej Luzak
1

Darkroom — Profesjonalna edycja zdjęć z poziomu smartfona

Dziś, App Store zaserwował mi poradnik… fotografowania zwierzaków z ciemnym futrem. Być może brzmi to dość absurdalnie, ale jako posiadacz czarnego kota o długiej sierści muszę przyznać, że robienie mu zdjęć stanowi pewnego rodzaju problem. Przy gorszym oświetleniu, na fotografiach, oprócz ciemnej plamy widać w zasadzie tylko oczy… Oprócz kilku porad dotyczących techniki fotografowania Apple poleciło mi aplikację Darkroom. Wymieniono ją jako jedno z lepszych narzędzi do edycji jasności i cieni. Postanowiłem więc sprawdzić to narzędzie w praktyce.

Bartłomiej Luzak
0

Lomograph — Stare zdjęcia bez wydawania milionów na retro aparaty!

Pamiętacie jeszcze aplikację HUJI? To ubiegłoroczny hit świata mobilnej fotografii. Co ciekawe, nie jest to aplikacja, która oferuje nam setki filtrów i narzędzi do edycji, ale symulator najprostszego na świecie, jednorazowego aparatu na kliszę. Zdziwieni? Takiego właśnie sprzętu używa się w lomografii. Jest to nurt fotografii bazujący na starych, tradycyjnych aparatach kompaktowych. Zdjęcia tworzone w stylu Lomo zdecydowanie różnią się jakością od tego co oferują współczesne aparaty cyfrowe i te umieszczone w naszych smartfonach. Na tym jednak polega cała magia tego nurtu. A jeśli nie macie pieniędzy na klisze i wywoływanie tradycyjnych zdjęć, być może dobrym wstępem do nowego hobby okaże się nie tylko aplikacja HUJI, ale również Lomograph - moje tegoroczne, fotograficzne odkrycie.

Bartłomiej Luzak
0

Camera Connect: posiadacze aparatów Canon muszą ją mieć!

W ostatnich latach zaszły spore zmiany na rynku fotograficznym. Wiadomo, profesjonaliści biegają ze swoimi pełnymi klatkami z lustrami i bez luster, a do tego mają pod ręką cały zestaw akcesoriów: obiektywy, lampy, stojaki, blendy, filtry i co jeszcze potrzeba. Zwykły Kowalski który chce zrobić kilka zdjęć na wakacjach i podzielić się nimi z rodziną raczej przejdzie obojętnie obok nich obojętnie bo... no właśnie, kiedyś wystarczał mu aparat kompaktowy, a w ostatnich latach zastąpił go smartfon, który stać na co rusz, to więcej. Jednak są jeszcze tacy "pomiędzy", którzy mimo wszystko cenią sobie większe możliwości nawet podstawowych lustrzanek/bezlusterkowców, w końcu dobra optyka robi swoje. Dlatego fajnie że nowoczesne aparaty pozwalają w mgnieniu oka przerzucić zdjęcia na telefon lub tablet — i w przypadku produktów Canona służy do tego aplikacja Camera Connect. Jak działa w praktyce?

Kamil Świtalski
0

W Over tworzenie reklam, plakatów, banerów reklamowych i podobnych to kwestia sekund

Prowadzenie strony na facebooku, tworzenie Stories na Instagramie czy dodawanie postów na Twitterze to obecnie już nie dodatek, a często podstawa działań marketingowych firm. Dominują tu obrazy, bo to na nich chętniej zawieszamy wzrok. Okazuje się, że do stworzenia estetycznej i przyciągającej uwagę grafiki nie trzeba korzystać ze skomplikowanych narzędzi. Wystarczy chwila spędzona z Over i ciekawy obrazek jest już gotowy do publikacji.

Magda Kudrycka
0

Piktures to świetny zamiennik systemowej galerii z obsługą gestów i ukrywaniem zdjęć

Nie ukrywam, że domyślna aplikacja galerii na Androidzie nie przypadła mi szczególnie do gustu. Oczywiście przez problem fragmentacji tego systemu można się spierać, która z nich w zasadzie jest domyślna, ale generalnie szału nie ma. Szczęściem w nieszczęściu jest to, że na Androidzie nie ma większego problemu w tym, żeby korzystać z zamienników. Jeśli więc chcielibyście odmienić wygląd swojego albumu ze zdjęciami, ale nie jesteście gotowi na radykalne zmiany, to Piktures powinno się wam spodobać.

Magda Kudrycka
0

Najbardziej wyczekiwana aplikacja na iPada już dostępna!

Są takie aplikacje, których nieobecność na pewnych platformach wydaje się... delikatnie mówiąc — nieporozumieniem. Tak sprawy miały się do teraz z jedną z najważniejszych aplikacji do edycji zdjęć, która od dawna dostępna była już na platformie iOS, jednak zręcznie omijała ona tablety od Apple. A czasach, kiedy amerykański gigant pozycjonuje swój tablet jako idealne urządzenie do pracy, będące w stanie bez najmniejszego problemu zastąpić komputer. Stąd brak Darkrooma był... co najmniej niepokojący. Ale ekipa zań odpowiedzialna, Bergen Co., kilka tygodni temu zabrała się za nadrabianie tych zaległości -- wtedy też wspominaliśmy wam o wersji beta, która trafiła do użytkowników (zobacz: Fantastyczny edytor zdjęć nareszcie w wersji na duże ekrany!). Teraz program dostępny jest już dla wszystkich, w stabilnej wersji.

Kamil Świtalski
Do
góry