preloader gif
0

Om nom: Run — uwielbiany bohater powraca w nowej, rozbieganej, odsłonie!

Pamiętacie jeszcze czasy, kiedy najważniejszymi grami mobilnymi nie były strategiczne free-to-play, a proste zręcznościówki i łamigłówki? Tak dawno, a tak niedawno — niemniej przesympatyczny Om Nom z serii Cut The Rope był wtedy jedną z ikon mobilnego grania. Od tego czasu sporo się w temacie zmieniło, ale jedna rzecz pozostała bez zmian. Om Nom wciąż jest uroczy, a gry z jego udziałem wciągają — tym razem jednak zabiera nas ku przygodzie bez przecinania lin, a niezwykle zabieganej. Panie, Panowie, oto przybywa Om Nom: Run!

Kamil Świtalski
0

Ogromne smoki i zaskakujący dobry runner w postaci EarthNight w Apple Arcade

Apple Arcade w swojej bibliotece oferuje ponad setkę interesujących tytułów. Firma chce dotrzeć do największej liczby graczy i inwestuje w studia, które znane są z tworzenia gier na najwyższym poziomie. Tym razem przeniesiemy się do świata, w którym smoki powróciły i sieją zniszczenie na całej planecie a resztka ludzkości uciekła w kosmos. EarthNight to zaskakująca, dynamiczna, produkcja, która zachwyca swoim wyglądem, ale może skutecznie zniechęcić swoją mechaniką.

Piotr Kurek
0

Audio Spring: rytmiczny runner z ulubioną zabawką sprzed lat w roli głównej

Runnerów ostatnio na rynku... jakby mniej. Nie ukrywam, że jest to jeden z tych gatunków który swego czasu najzwyczajniej w świecie przedawkowałem i miałem go serdecznie dość, ale po dłuższej przerwie ochoczo przyjmuję rozmaitych reprezentantów tego niepozornego gatunku. A kiedy główną bohaterką jest jedna z ulubionych zabawek mojego dzieciństwa, kolorowa sprężynka która samodzielnie potrafiła przewędrować wszystkie schody na klatce schodowej — no przecież, że nie mogłem odmówić. I okazało się, że fajnie zrobiłem, bo Audio Spring okazuje się fajnym wyborem na niezobowiązującą zabawę w rytmicznym stylu!

Kamil Świtalski
0

Neony i masa świetnej retro rozgrywki w Top Run

Kto gra w różnej maści endless runnery, ten wie, że w tego typu produkcjach najważniejsza jest miodność i urozmaicenie rozgrywki. Ważne jest też aby oprawa graficzna przykuwała naszą uwagę. Jeśli połączymy ciekawą mechanikę, śliczną grafikę i masę zabawy, otrzymamy produkt godny polecenia. Tak jest w przypadku Top Run — najnowszej produkcji, która zabiera graczy w nieskończony bieg przez miasto pełne neonów z lat 80-tych ubiegłego wieku.

Piotr Kurek
0

Flip that table: biegnij i pozbywaj się stojących przeszkód!

Chyba wszyscy zgodzicie się ze mną w tym, że wszelkiej maści zręcznościówki w których bez ustanku biegniemy przed siebie swoje najlepsze czasy mają już dawno za sobą. Kilka lat temu nie było tygodnia, by w tej kategorii nie pojawiało się co najmniej kilka tytułów wartych uwagi i chwili naszego czasu — teraz przyćmiły je nieco bardziej zaawansowane produkcje. Mobilni projektanci cały czas uczą się rynku i próbują wykrzesać z jego jak najwięcej -- mimo oczywistych ograniczeń tych gadżetów. Flip that table nie jest tak naprawdę niczym specjalnie odkrywczym — twórcy zaserwowali nam cały zestaw dobrze znanych sztuczek które... no cóż: po raz kolejny okazują się działać i wciągać!

Kamil Świtalski
0

Książę Persji w nowej roli. Tym razem trafiło na bohatera gry endless runner

Wykorzystywanie znanych postaci w różnych mediach to żadna nowość. Czasem zdarzają się sytuacje, że w jednej grze mamy kilka ulubionych bohaterów — tak też było przy okazji wydanego niedawno PAC-MANa. Jednak mało mamysytuacji, w których do nowego gatunku wprowadzani są zapomnieni bohaterowie gier, którzy swego czasu byli na szczytach popularności. Tak jest niewątpliwie w przypadku Księcia Persji. Swoją przygodę zaczął już w 1989 roku, odwiedził wiele platform, doczekał się też swojego filmu i świat o nim zapomniał. Dziś ponownie trafia na ekrany urządzeń mobilnych — w najnowszej grze studia Ketchapp, Prince of Persia: Escape.

Piotr Kurek
0

The Last Runner to klasyczny pomysł który wciąż zapewnia dużo frajdy

Runnery to jedne z tych produkcji, które potrafią oczarować od wejścia. Prostotą, ponadczasowością i... frajdą, którą serwują gdy uda się pobić kolejne rekordy czy sprostać następnym rzucanym nam wyzwaniom. The Last Runner to jeden z tych przedstawicieli gatunku, który niby niczym specjalnym się nie wyróżnia — bo przecież to "jeszcze więcej tego samego". A mimo wszystko twórcy odrobili pracę domową i od gry trudno się oderwać, bo... po prostu wszystko tam działa!

Kamil Świtalski
0

Ta gra przywraca wiarę w endless runnery. Koniecznie sprawdźcie genialne Alto’s Odyssey

Przez to, że rynek zalała fala podobnych, oznaczonych co najwyżej logiem znanej marki endless runnerów można odnieść wrażenie, że jest to gatunek nastawiony na mało wymagającego gracza, a jeszcze lepiej – dziecko. Trochę szkoda, bo gra w niekończący się bieg jest fajnym, niezobowiązującym sposobem na chwilę nudy. Na szczęście, dla gatunku endless runnerów przyszedł ratunek, który nazywa się Alto’s Odyssey.

Magda Kudrycka
0

Cuphead na komórki? Bendy in Nightmare Run to jego namiastka

Jest jeden gatunek gier mobilnych, który według mnie nigdy nie umrze — niewątpliwie jest nim endless runner. Czy mknięcie przez siebie bez konkretnego celu daje jakąkolwiek radość? Najwyraźniej tak — pokonywanie kolejnych rekordów, odkrywanie dalszych etapów planszy sprawia, że ciągle sięgamy po kolejne produkcje tego gatunku. Jednak czy runnery mogą mas jeszcze czymś zaskoczyć? Z pewnością oprawą graficzną, klimatem i niekonwencjonalnym podejściem do mechanik panujących w tego typu grach. Tak jest w przypadku Bendy in Nightmare Run, które trafiło właśnie do sklepów z grami i aplikacjami na telefony iPhone i urządzenia z Androidem.

Piotr Kurek
0

Endless runner na kręgielni? Sprawdźcie Pocket Bowling

Ketchapp znane jest z gier, które przyciągają przed ekrany telefonów komórkowych na długie godziny. Nie da się ukryć, że wykorzystywane przez firmę mechaniki i pomysły często trafiają w nasze gusta. Ketchapp, po rozczarowującym Space Frontier 2, nie zwalnia tempa i przygotowuje kolejne tytuły, które mogą zachwycić lub zniechęcić. Na szczęście Pocket Bowling zaliczyć można do tej pierwszej kategorii — choć po tych prostych kręglach nie powinniśmy oczekiwać zbyt wiele.

Piotr Kurek
Do
góry