Talon for Twitter – takiego klienta Twittera jeszcze nie widzieliście

6

2014-01-14_022311

Twitter powoli zdobywa popularność w naszym kraju. Widać, że do serwisu przekonuje się coraz większa liczba osób. Dziś w Google znajdziemy masę aplikacji do tweetowania. Właśnie dołączyła do nich kolejna. Talon onieśmiela liczbą dostępnych funkcji, interfejsem czerpiącym pełnymi garściami z dobrodziejstw Androida 4.4 KitKat, a także konfigurowalnością. Czy znaleźliśmy właśnie idealnego klienta Twittera?

Talon for Twitter to debiutant. Aplikacja dopiero co pojawiła się w Google Play w wersji 1.0 (swoją drogą już doczekała się dwóch wydań poprawek i zyskała numer 1.05). Nie przeszkodziło to jednak twórcom zaatakować nas lawiną nowości. Program obsługuje dwa konta Twittera, pozwala na dostęp do wszystkich funkcji serwisu, obsługuje powiadomienia push, a nawet ma funkcję edytowania naszego konta. To jednak dopiero początek jego możliwości. Nie ukrywam, że sam byłem w głębokim szoku, gdy zobaczyłem co potrafi.
2014-01-14_024849
Po krótkim wprowadzeniu, w trakcie którego logujemy się do naszego konta i oglądamy prosty samouczek, możemy przystąpić do eksploracji. Interfejs programy czerpie pełnymi garściami z Androida KitKat. Znajdziemy tutaj wysuwany zza lewej krawędzi panel, unikatowa animacje, pływające dymki oraz (uwaga!) wsparcie dla przeźroczystego paska nawigacyjnego. Okazuje się, że nie jest to zarezerwowane tylko dla launcherów i twórcy świetnie sobie poradzili z implementacją. Sam strumień postów prezentuje się świetnie – okrągłe awatary z komiksowymi dymkami wyglądają przejrzyście i intuicyjnie. Przesuwając palcem na boki możemy uzyskać dostęp do strumieni z samymi grafikami, linkami, a także listy powiadomień i aktywności. Całość okraszono paskiem przy górnej krawędzi z podstawowymi poleceniami oraz odnośnikiem przenoszącym do ekranu ustawień. Swoją drogą trochę przypomina to zaniedbanego ostatnimi czasy Falcona Pro.

Twórcy zadbali również o to, by program był bardzo elastyczny. Możemy zatem zmienić nie tylko jego motyw kolorystyczy, ale też skorzystać z alternatywnych schematów. Tych ma stale przybywać, bo zaprojektowany szablon ma oferować developerom potężne możliwości i pozwalać na daleko idące modyfikacje. Możemy skorzystać tutaj z różnych trybów odświeżania, dostosować powiadomienia, a także bardziej zaawansowane ustawienia, jak np. rozmiary pamięci podręcznej. Napiszę krótko – dużo tego tutaj i opisywanie wszystkiego byłoby masochizmem.

Program posiada własny moduł otwierania stron www, natywny player YouTube’a, widżety na pulpit, a nawet rozszerzenie dla zegara DashClock. Wśród dostępnych funkcji znajdziemy też możliwość aktywowania trybu nocnego oraz przeglądania tweetów w okienku aktywowanym z poziomu paska powiadomień.
2014-01-14_024902
Dostępne tutaj funkcje można by tak naprawdę opisywać w nieskończoność. Część z nich to prawdziwe killery, a inne można polubić lub po prostu z marszu wyłączyć. Aplikacja jest na tyle elastyczna, że nie ma z tym najmniejszego problemu. Trochę wygląda to jak przerost formy nad treścią, ale twórcom udało się zapanować nad ogromem funkcji i nie czuć tutaj braku uporządkowania i ładu. Użytkownik odnosi wrażenie, że wszystko zostało przemyślane od początku do końca.

Szkoda, że w Google Play nie udostępniono wersji darmowej, która pozwoliłaby na wypróbowanie możliwości klienta. Za tę przyjemność musimy zapłacić nieco ponad 6 zł. Nie jest to dużo, ale z drugiej strony istnieje mas alternatywnych i darmowych rozwiązań. Czy oferowane przez Talon funkcje skuszą użytkowników na wydatek?

Talon to od dziś mój faworyt, jeśli chodzi o aplikacje do obsługi Twittera. program zachwyca pod wieloma względami, a przy tym jest jedną z pierwszych aplikacji tak mocno wykorzystujących dobrodziejstwa KitKata. Brawo dla twórców i oby ich zapał szybko nie zgasł.

Ocena autora

Ocena 5
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry