Telegram się aktualizuje. Dodaje nowości i psuje to, co działało

0

telegram-theme

Telegram jest jednym z tych komunikatorów, który po prostu uwielbiam. Za to, że działa sprawnie, na żadnej z platform nie jest przekombinowany. Czasami mniej znaczy więcej — i twórcy platformy zdają sobie z tego doskonale sprawę. Mimo że co jakiś czas dorzucają nam kolejne funkcje, za każdym razem dbają o to, by program nie był ociężały i przeładowany. Ładował się szybko, posiadał wszystkie niezbędne opcje i przy tym był w miarę bezpieczny. Do tego pokoje, w których może znajdować się więcej niż jedna osoba — po prostu czaty w gronie przyjaciół. Najświeższa wersja aplikacja przynosi kilka nowości oraz… psuje to, co dotychczas działało bez najmniejszego problemu, heh.

Nie są to co prawda żadne nowości, które w znacznym stopniu zrewolucjonizują korzystanie z Telegramu. Ale, jak to oni, twórcy Telegramu powoli wprowadzają małe rzeczy, które w praktyce okazują się niezwykle przydatne, a przy tym są intuicyjne. Bliższa lub dalsza konkurencja od lat pozwala dorysować co nieco na ekranie, korzystając z pakietu podstawowych narzędzi. I do czasu ostatniej aktualizacji, w Telegramie o podobnych opcjach mogliśmy tylko pomarzyć. Teraz jednak przy wysyłaniu jakiejkolwiek grafiki możemy coś własnoręcznie dopisać lub dorysować bez najmniejszych problemów.

zrzut-ekranu-2016-09-27-o-19-43-56

Oprócz rysowania co nam w duszy gra, możemy od teraz obklejać wysyłane grafiki zestawem zainstalowanych przez nas stickersów, a także nowością w programie: maskami. Od teraz możemy też tworzyć gify dzięki funkcji „mute” po nagraniu wideo. A przynajmniej tak głosi oficjalny blog platformy, bowiem to jedna z tych rzeczy, którą twórcy popsuli. Do czasu ostatniej aktualizacji nie miałem najmniejszych problemów z nagrywaniem i wysyłaniem plików wideo z poziomu Telegramu. Teraz… to najzwyczajniej niemożliwe — zakładam, że błędy spowodowane są próbą wprowadzenia wspomnianych nowości. I mam szczerą nadzieję, że naprawią je w przeciągu najbliższych kilku dni…

Jak już wyżej wspomniałem — sam korzystam z Telegramu na co dzień. Cenię sobie jego szybkość, prostotę wykonania i użytkowania, a także zestaw funkcji które mam zawsze pod ręką. Dodatki takie jak naklejki czy rysowanie po grafikach są ciekawym akcentem, ale to dodatek, który na dobrą sprawę nie wpływa na jego efektywność. Wszystkie nowości o których dziś pisałem pojawiły się równocześnie na iOS oraz Androidzie — jeżeli korzystacie z programu, zajrzyjcie do sklepu i zaktualizujcie Telegram.

Źródło: Telegram

Do
góry