The Dodgers — ratowanie ptasiej rodzinki to nie lada wyzwanie

8

dodgers

Jeżeli w serii Rovio mieliśmy styczność ze Wściekłymi Ptakami, to tutaj widzę co najwyżej rozzłoszczonych graczy. Główni bohaterowie zabawy, ptasia rodzinka Dodgersów, należą tym razem do grona potencjalnych ofiar, które muszą uciekać przed nadlatującymi przeszkodami. Tylko tyle i aż tyle, bowiem zadanie to potrafi napsuć krwi co nie miara.

W grze kontrolujemy krążącego po orbicie niewielkiej planety ptaszka. Na dobry początek jednego — następnie sukcesywnie dołączać do niego będzie reszta kolorowej rodzinki. Nie ma jednak mowy o sielance, w ich kierunku bowiem falami lecieć będą większe lub mniejsze odłamki. Choćby delikatne zderzenie sprawi, że ci pożegnają się ze światem, a my całą zabawę zmuszeni będziemy zaczynać od początku. Dlatego warto się skupić i nawigować dookoła planety tak, aby nie dać się dotknąć. O ile przy kontrolowaniu jednego bohatera zadanie jest w miarę łatwe, o tyle gdy na planszy robi się tłoczniej nie tylko od pocisków ale i ptaszków, wkraczamy na kolejny poziom nerwów i wszechobecnej frustracji.

thed

Na szczęście twórcy nie zostawili nas bez kół ratunkowych. I jakkolwiek prostą gra nie jest, oprócz czystych uników, możemy także zbierać zestawy karcianych power-upów, które pomogą nam w tych potyczkach. Walka odbywa się o to, kto zbierze jak najwięcej punktów — a dzięki sieciowym tablicom z wynikami, cała zabawa nabiera rumieńców. Choć nim tam zajrzyjcie, najpierw proponuję kilkugodzinny trening. To w trosce o wasze ambicje ;-).

Oprawa w grze jest niezwykła, bo tutaj również postawiono na minimalizm. Białe tło, kolorowi bohaterowie i zagrażające nam elementy, które coraz szybciej i chaotyczniej będą pojawiać się na ekranie. Oszczędność formy wcale nie wypadła biednie, zresztą dzięki takiej oprawie autorzy mogli zadbać o to, by gra znakomicie ruszała się również na nieco starszych urządzeniach z androidem na pokładzie. Warto również wspomnieć o banalnie prostym sterowaniu opierającym się na dotykaniu prawej lub lewej strony ekranu — w zależności od tego, w którym kierunku planujemy teraz uciekać. Wszystkie tajniki zabawy są zresztą dokładnie przedstawione w samouczki, który wita nas przy pierwszym kontakcie z grą.

The Dodgers to rodzimy produkt, z którego mamy prawo być dumi. Mechanika gry związana z krążeniem po orbicie może nie należy do specjalnie świeżych, ale nie jest to też eksploatowany do bólu patent na który wszyscy nie możemy już patrzeć. Gra bawi, frustruje, nagradza za cierpliwość i precyzję. Można ją pobrać za darmo na platformie Google Play oraz w AppStorze.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry