TinyGameDev — Chcąc zostać twórcą gier musisz się zdrowo naklikać…

1

Za moich czasów dzieciństwa, większość dzieciaków chciała zostać w przyszłości strażakami albo gwiazdami muzyki lub kina. Mogę się założyć, że na przestrzeni ostatnich lat, do listy marzeń dołączył zawód twórcy gier komputerowych. Jeśli nie macie już co liczyć na przebranżowienie, być może wirtualna przygoda dewelopera nieco osłodzi wam niewłaściwy wybór ścieżki kariery. W TinyGameDev będziecie mogli pokierować studiem projektującym gry komputerowe i rozwinąć je od maleńkiego biura do prawdziwego giganta!

Mamy tu do czynienia z clickersem w klasycznym wydaniu. Tym razem, naszym zadaniem będzie rozwój studia projektującego gry. Dobudowujemy kolejne piętra w biurowcu i rozwijamy takie parametry jak pojemność biura na danej kondygnacji, prędkość pracy oraz liczba pracowników. Oprócz tego, każdy departament naszej firmy może być ulepszany. Wśród biur, które pojawią się w budynku będą m.in.: pokój koderów, pokój skrypterów, piętra grafików, dizajnerów, inżynierów dźwięku itd. Im więcej kondygnacji pojawi się w wieżowcu, tym dłużej będziemy pracować nad jedną grą. Aby tytuł został ukończony, każdy departament musi zakończyć swoją część pracy, co oznaczone jest paskiem postępu. Oczywiście jak na clickers przystało, nieocenionym wsparciem dla zespołów są nasze kliknięcia w przycisk oznaczony jako „pracuj”. Każdym sukcesem naszej wirtualnej firmy możemy podzielić się na Facebooku.

Gra cechuje się mocno przeciętną oprawą graficzną, która nie przypadła mi do gustu. Wszystkie ulepszenia, które wprowadzamy wraz z rozwojem zabawy to po prostu plansze ze zwykłym tekstem. Twórcy zdecydowali się postawić na czcionkę w stylu Comic Sans, czego moje poczucie estetyki nie mogło niestety przeżyć.

Jak przystało na darmową grę, w TinyGameDev nie zabrakło reklam. Można powiedzieć, że w pewien sposób wpisano je w fabułę całej zabawy. Oglądając reklamy przenosimy się niejako do działu marketingu. W zamian za poświęcenie kilkunastu sekund naszego czasu, otrzymujemy bonusy w postaci nowych pracowników lub rozwoju któregoś z działów naszej firmy. Oprócz tego, cały czas na ekranie towarzyszy nam mały banner znajdujący się w dolnej części wyświetlacza. W zamian za niespełna 2 dolary, możemy wyłączyć reklamy z gry.

Za powstanie tego tytułu odpowiada polska grupa Anshar Studios. Obserwując świat gier czy muzyki, często mam wrażenie, że pewne mody przychodzą do naszego kraju z dużym opóźnieniem. Do takich samych wniosków doszedłem po zapoznaniu się z TinyGameDev. Boom na smartfonowe clickersy mamy już dawno za sobą. Oczywiście nie oznacza to, że podobne gry w ogóle nie pojawiają się już w Google Play i App Store, jednak decydując się na stworzenie „klikacza” dzisiaj, zadbałbym o to, żeby tytuł w jakiś sposób się wyróżniał. Tutaj nie ma niestety ani szczególnie wciągających wątków fabularnych, ani oprawy graficznej, która zatrzymałaby nas przed ekranami na dłużej. To jeden z tych clickersów, które po kilku minutach zabawy, najprawdopodobniej znikną z waszych smartfonów. No chyba, że drzemie w was ogromne marzenie o karierze dewelopera w branży gier…

Ocena autora

Ocena 3+
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry