Tweetbot 3 — najlepszy klient Twittera nareszcie w stylu iOS7

3

tweetbot 3

Ten tydzień należy do Apple — i chyba nikt nie będzie z tą prawdą dyskutował. Marcin podsumował już wszystko w swoim wpisie poświęconym m.in. nowym urządzeniom oraz odświeżonej aplikacji iMagazine okraszonej numerkiem 2.0. Wczorajszej nocy w AppStorze pojawił się długo wyczekiwany Tweetbot — najlepiej oceniany klient Twittera dostępny na iOS — z designem pasującym do iOS7 . Sprawdźmy zatem jak się prezentuje i czy warto zakupić jego nową wersję.

Na starcie zaznaczę, że tak naprawdę to wciąż ta sama znakomita aplikacja, o której nie bez powodu z zachwytem swego czasu rozprawiał na łamach AntyApps Paweł Hać. Posiada wszystko co niezbędne klientowi Twittera, a nawet więcej.

Jeśli korzystaliście z poprzedniej wersji, to prawdopodobnie nic nie będzie dla Was zaskoczeniem. Menu pozostało bez zmian, podobnie jak zasady działania aplikacji i jej obsługa. Jeśli wcześniej nie mieliście przyjemności korzystać z programu, to pierwsze wrażenie może być dość… specyficzne. Prawdą jest bowiem, że po przesiadce z oficjalnego klienta potrzeba chwili by przyzwyczaić się do nawigacji i obsługi Tweetbota, ale do dobrego się człowiek szybko może przywyknąć, więc wystarczy że dacie mu chwilę i zapewniam Was, że szybko z niego nie zrezygnujecie.

tb3

Oprócz standardowych opcji które dostępne są we wszystkich programach tego typu, Tweetbot oferuje również intuicyjny system gestów by przejść do całej rozmowy, a także integracje z najpopularniejszymi programami do czytania na później (m.in. Pocket, Instapaper czy Readability). Nie zabrakło także wyciszania, czyli po prostu filtrowania na liście ćwierknięć z wybranymi przez nas tagami, osobami czy automatycznych wrzutów z zewnętrznych aplikacji. Nie zabrakło także najważniejszej z punktu widzenia wielu użytkowników aplikacji funkcji — Tweet Markera, czyli oznaczania przeczytanych wpisów i synchronizacji między urządzeniami. Wyświetlanie mediów z wpisów wciąż jest standardem, podobnie jak sprawny dostęp do wszystkich funkcji Twittera — od listy wpisów, przez te w których o nas wspomniano czy ulubione.

W porównaniu do starego wydania, największe zmiany to te widoczne na pierwszy rzut oka — czyli design. Zrezygnowanie z tekstur i gradientów na rzecz płaskich jednokolorowych rubryk. Dodano również zestaw świeżych animacji i dźwięków — te drugie, na szczęście, można wyłączyć w opcjach.

W mediach wczoraj zawrzało, ponieważ w gruncie rzeczy, dla użytkownika, Tweetbot 3 od poprzedniej odsłony różni się tylko designem. Na drugi plan schodzi to, że został stworzony od nowa — jest szybszy, sprawniej się synchronizuje, a do tego to właśnie jego projekt będzie dalej rozwijany.  Dla wielu nie jest to powód, by po raz kolejny płacić za aplikację, a ta wyceniona została na blisko pięć dolarów — choć obecnie trwa promocja, w której można ją dostać za niespełna trzy. Czy warto? Moim zdaniem — tak. Jest zauważalnie szybciej i ładniej, a kto korzystał z poprzedniej wersji wie, że prawdopodobnie próżno w AppStorze szukać lepszej alternatywy do obsługi tego serwisu mikroblogowego. Uspokoję także rozgoryczonych po zniknięciu starej odsłony — ta niebawem ma powrócić do sklepu, tylko chwilowo została ukryta by nie mylić się ze świeżym tworem. Wciąż czekamy jednak na najnowszą wersję dostosowaną do dużych ekranów iPadów — kiedy takowa się pojawi z pewnością damy Wam o tym znać! :-)

5+, pięć, piątka, pięćplusqrcode (6)  AppStore

Do
góry