Tweetly — zapowiada się ciekawie, ale jeszcze trochę pracy przed doskonałością

0

tweetly

Aplikacja do obsługi Twittera to właściwie najważniejszy społecznościowy aspekt w moich smartfonach oraz tabletach. To serwis do którego zaglądam zdecydowanie najczęściej i nic nie wskazuje na to, aby stan ten miał się w najbliższym czasie zmienić. Dobrze dobrana lista znajomych to prawdziwa kopalnia wiedzy z najróżniejszych dziedzin, do tego wiele pomocnych dusz. Warto zatem mieć program, który spełni wszystkie nasze wymagania. W przypadku iOS moim faworytem wciąż pozostaje TweetBot (a ten ostatnio pokazał się w nowej, odświeżonej wersji — o której zresztą miałem już przyjemność pisać), ale nie zamykam się także na inne propozycje. Dziś przetestowałem Tweetly, świeżą propozycję o której ostatnio zrobiło się dość głośno, jak debiutant wypadł na tle konkurencji?

Główny widok w programie, tuż po zalogowaniu się, robi wrażenie. Ekran domowy podzielony jest na pięć zakładek: feed, mentions, search, profile — a największą, centralną, część ekranu zajmuje dużego formatu logo programu, po kliknięciu w które przechodzimy do dodawania wpisu.

twe

Sam widok listy ćwierknięć obserwowanych przez nas użytkowników wygląda klasycznie. Za pomocą gestu przesunięcia palca w odpowiednim kierunku możemy odpowiedzieć na nie, dodać do ulubionych lub podać dalej. Brakuje jednak bardzo istotnej i często przeze mnie używanej funkcji — tj. podglądu całego wątku, szkoda.

Nie ma póki co (albo przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo) szybkiego przełączania się pomiędzy poszczególnymi sekcjami. By przejść pomiędzy listą wpisów a tymi w których o nas wspomniano, musimy powrócić do wspomnianego ekranu głównego. I vice versa — żaden gest ani podręczne menu nie pomogą nam uporać się z tym szybciej. Bardzo zdziwił mnie także brak możliwości zajrzenia do prywatnych wiadomości — sekcji DM w Tweetly obecnie w ogóle nie uświadczymy. Jak to możliwe? Nie mam zielonego pojęcia.

Na pochwały zasługuje jednak obecność Aviary, jako modułu odpowiedzialnego za upiększanie zdjęć przed ich wstawieniem ich do sieci. Choć z doświadczenia wiem, że tych masowo się nie zamieszcza. Mimo wszystko — od przybytku głowa nie boli ;-).

Tweetly to jeszcze bardzo świeży projekt. Mimo że wygląda naprawdę znakomicie, daleko mu do doskonałości i funkcjonalności, jaką mogą się poszczycić najpopularniejsze programy do obsługi Twittera. Wierzę, że wraz z kolejnymi aktualizacjami będzie je coraz szybciej doganiał, jednak czy to wystarczy aby do siebie przekonać? Mam pewne wątpliwości. Przez brak tak istotnych rzeczy jak wspomniany podgląd wątków czy prywatnych wiadomości póki co — dla mnie — staje się po prostu niepraktyczny. Jeżeli jednak chcielibyście dać mu szansę, to program w wersji na małe ekrany dostępny jest za darmo w AppStorze.

Ocena autora

Ocena 3
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry