Twitter rozprawia się z fake newsami i szykuje się na wprowadzenie znikających wiadomości

0

chronologiczny twitter

Twitter miał być miejscem, w którym dzielimy się ze światem swoimi myślami i spostrzeżeniami dotyczącymi otaczającego nas świata. Z minimalistycznej, dość ograniczonej, platformy, stał się potężnym narzędziem — także do walki politycznej. Twórcy od lata starają się walczyć z dezinformacją, fake newsami i treściami, które nigdy nie powinny tam trafić. Z drugiej strony wciąż rozwije funkcje społecznościowe, które testowane są w różnych warunkach i być może trafią one do użytkowników w najbliższej przyszłości.

Sprawa tak zwanego koronawirusa, którą żyje świat od kilku miesięcy, czy kampanie polityczne to pożywka dla osób, które lubią rozsiewać fake newsy. Obecna technologia pozwala też na tworzenie fałszywych i wprowadzających w błąd zdjeć i wideo — choćby z wykorzystaniem tak zwanych deepfake, które wykorzystują zaawansowane algorytmy do spreparowania odpowiedniego materiału. A wystarczy chwila, by Twitter zalała fala dezinformacji, którą nieświadomi użytkownicy traktują, jako rzetelną informację. To się teraz zmieni. Aplikacje mobilne otrzymały aktualizację, która wprowadza system rozpoznawania i ostrzegania przez tego typu treściami. Przeglądając wpisy z multimediami możecie natknąć się na niebieską ikonkę z wykrzyknikiem informująca o tym, że zdjęcie lub nagranie może być poddane edycji, które wprowadza w błąd. W przypadkach, które tego typu multimedia naruszać będą regulaminy lub lub zagrażać będą bezpieczeństwu, zostaną natychmiast usunięte.

Twitter stawia na bezpieczeństwo, a przy okazji szykuje nowe, automatycznie znikające wpisy

Bezpieczeństwo to jedno, ale Twitter nie zapomina o nowych rozwiązaniach, które trafić mają do użytkowników. W tym tygodniu aplikacja w wersji na Androida doczekała się możliwości tworzenia kart z listami na ekranie domowym — z tej funkcji korzystali posiadacze urządzeń z iOS od kilku miesięcy. A już niedługo pojawią się tak zwane Fleets — coś na wzór Stories znanych z Instagrama, czy Snapchata. Testowane właśnie funkcje pozwalają na tworzenie osobnych wpisów, z ich własną zakładką, które znikną po 24 godzinach od ich umieszczenia. Na górze aplikacji pojawi się znajoma belka z ikonami kont użytkowników, którzy w ostatnim czasie coś udostępnili. Podobnie jak standardowe tweety, fleets oferują 280 znaków z możliwością załączenia multimediów. Nowa usługa w chwili obecnej dostępna jest jedynie w Brazylii, jednak można podejrzewać, że wkrótce trafi także na pozostałe rynki.

Do
góry