ULTRAFLOW 2 — Cymbergaj z przeszkodami, po raz drugi udany!

0

Zrzut ekranu 2016-01-22 o 15.42.07

Trafiłem dziś na drugą część gry ULTRAFLOW. Z tyłu głowy zapaliła mi się lampka, że gdzieś już o tym słyszałem. I faktycznie. Wystarczyło wpisać hasło w naszą antyappsową wyszukiwarkę, żeby dojść do tego, że opisywałem ten tytuł niemal równo rok temu. Co ciekawe, trzy miesiące później, Kamil również postanowił zrecenzować ten tytuł, przy okazji premiery na iOS. Pierwszą część gry Ultraflow oceniłem na piątkę, zachwycając się tym, że mimo wielkiej prostoty, tytuł naprawdę potrafi wciągnąć. Mój redakcyjny kolega podzielił zresztą moje zdanie. Przekonajmy się więc, jak wygląda ULTRAFLOW 2 czyli kontynuacja tego połączenia cymbergaja z łamigłówkami.

Jeśli chodzi o zasady gry, praktycznie nic się nie zmieniło. Poszczególne poziomy składają się z najróżniejszych labiryntów i torów przeszkód. Na ekranie widzimy dwa kółka. Jednym z nich przyjdzie nam „strzelać”. Drugie stanowi bazę, do której należy dotrzeć. Krążek uderzamy tylko raz, nadając mu odpowiedni kierunek i prędkość. Delikatne przesunięcie palcem sprawi, że kółko wolno ruszy przed siebie. Dynamiczny ruch nada mu oczywiście znacznie większej prędkości. Na naszym krążku widnieje pewna liczba. Wskazuje ona, ile razy możemy odbić go od ścian, przeszkód i innych elementów blokujących nam dotarcie do bazy. Jeśli liczba dojdzie do zera, a krążek wciąż będzie w ruchu, daleko od celu, będziemy musieli zacząć od nowa.

Zrzut ekranu 2016-01-22 o 15.41.06

Nie pamiętam, żeby w pierwszej części gry, dwukrotne stuknięcie w ekran wywoływało ponowne rozpoczęcie zabawy. Jest to niewielkie ulepszenie ale znacznie poprawia komfort naszej zabawy. Kiedy wiemy, że wykonaliśmy zły ruch, po prostu resetujemy dany poziom, bez konieczności przebijania się przez niepotrzebne plansze z informacjami.

Zrzut ekranu 2016-01-22 o 15.41.13

Za niespełna 7 złotych, możemy odblokować tryb HARD MODE. Oferuje on 180 dodatkowych, znacznie trudniejszych poziomów. Płatna wersja gry to także brak jakichkolwiek reklam. Tu jednak warto zauważyć, że twórcy ULTRAFLOW 2 i tak wprowadzili pewne limity. Przez cały czas jaki poświęcamy na grę, wyświetli się zaledwie 13 reklam. Nie zabrakło nawet specjalnego licznika, który pokazuje, ile bannerów lub filmików, przyjdzie nam jeszcze zobaczyć.

ULTRAFLOW 2 to udana kontynuacja pierwszej części gry. Nie mamy tu do czynienia z rewolucją czy spektakularnymi zmianami. To wciąż ta sama, prosta i wciągająca mechanika zabawy, jaka urzekła mnie rok temu. ULTRAFLOW 2 należy więc traktować jako nowy zestaw poziomów.

Póki co, tytuł dostępny jest tylko na systemy Android.

Do
góry