Vault! — Kolejna rozpikselowana produkcja od Nitrome

1

Zrzut ekranu 2015-07-28 o 14.22.09

Nitrome robi gry, za którymi nie przepadam. Są to proste tytuły, w których pojedyncza rozgrywka, trwa zazwyczaj od kilku do kilkunastu sekund a pobicie własnych rekordów, wywołuje ataki złości, u mniej cierpliwych graczy. Mimo wszystko uwielbiam ich tytuły. Dlaczego? O tym opowiem wam przy okazji Vault!, nowej gry ze stajni Nitrome.

Twórcy gier ze wspomnianego studnia postawili przed sobą konkretny cel: będziemy robić trudne, frustrujące gry. Od debiutu Flappy Bird, w Google Play i App Store, pojawiły się tysiące podobnych tytułów. Moim zdaniem, te, które produkuje Nitrome są naprawdę rozpoznawalne. Kiedy zobaczyłem pierwszy screen z Vault!, od razu wiedziałem, że za grą, stoją twórcy Roller Polar czy Silly Sausage. Ich tytuły, niemal za każdym razem, charakteryzuje rozpikselowana oprawa graficzna, oldschoolowe podkłady muzyczne, rodem ze starych automatów i, co najważniejsze, charakterystyczni bohaterowie.

Zrzut ekranu 2015-07-28 o 14.22.30

Myślę, że to właśnie mocno nieszablonowe i „postrzelone” postaci sprawiają, że jako osoba, która nie przepada za tego typu rozrywką, i tak po nią sięgam. Do tej pory, moją sympatię wzbudził już: Pies Parówka czy Żaba Ninja. Do grona „superbohaterów” od Nitrome, dołączył właśnie fioletowy (?) ziemniaczek (?), skaczący o tyczce.

Zrzut ekranu 2015-07-28 o 14.22.25

Jak zwykle, całą grę możemy obsłużyć jednym palcem. Jest to coś w rodzaju runnera, gdzie nasz bohater przeskakuje przeszkody, z wykorzystaniem tyczki. Tak, jak długo będziemy trzymać palec na ekranie, nasz bohater, będzie starał się wykonać skok. Oczywiście, w kreskówkowym świecie, siły fizyki działają nieco inaczej. To, o czym powinniśmy pamiętać, to dobre odmierzanie odległości. Kiedy widzimy dziurę, musimy wziąć pod uwagę długość naszej tyczki, a także przeszkody, które pojawiają się po drodze. Mogą to być specjalne „odbijaki”, lawina kamieni, wyskocznie lub obręcze, przez, które należy przeskoczyć.

Zrzut ekranu 2015-07-28 o 14.22.19

To, czego nie mogło zabraknąć w podobnej grze, to najróżniejsze postaci, które możemy odblokować za zdobyte monety. Wśród bohaterów, jakich widziałem na filmiku promującym grę, pojawiają się, między innymi: kostuchę, skacząca za pomocą kosy lub… ryba. Możliwość kolekcjonowania nowych postaci to coś, co zawsze dodatkowo motywuje do gry.

Podsumowując, Vault! to kolejna gra w którą osobiście długo nie pogram, jednak chętnie polecę tym, którzy lubią tego typu zabawę. Nitrome wie jak robić grywalne proste tytuły i ten, z pewnością, może dołączyć do Magic Touch i innych nieskomplikowanych produkcji od tego studia.

Ocena autora

Ocena 4
Ocena użytkowników
     0 głosów
Twoja ocena to:
Wybierz platformę
     
Do
góry