Aplikacja YouTube doczekała się potrzebnych jej od dawna filtrów

0

Subskrypcje na YouTube: zakładka która u wielu najzwyczajniej w świecie pęka w szwach. Prawdą jest, że wszystkim lubianym kontom staramy się dawać łapki w górę i śledzić wszystkie ich najświeższe materiały, ale patrząc na ogrom tego wszystkiego i dziesiątki filmów każdego dnia — trudno jest za wszystkim nadążyć. Dlatego sam staram się ograniczać subskrypcje, ale skutki i tak nie powalają skutecznością — niestety. Jak się w tym wszystkim nie pogubić? Pomogą nowe opcje filtrowania treści w sekcji Subskrypcje.

Zobacz też: Wyszukiwanie głosowe na YouTube także ze smartfona!

Filtrowanie subskrybowanych treści na YouTube

Aplikacja na iOS nareszcie doczekała się funkcji, której użytkownicy wypatrywali od dawna. Twórcy nie tylko umożliwią łatwiejsze przeszukiwanie treści według tematów, ale też — co prawdopodobnie dla wielu okaże się nawet ważniejsze — pozwolą na łatwe filtrowanie subskrypcji. Jeżeli otwierając tę sekcję na widok dziesiątek filmów też nie wiesz za co się zabrać, to prawdopodobnie przejrzenie tylko dziś dodanych, nieobejrzanych czy przerwanych materiałów pozwoli łatwiej zmniejszyć tzw. kupkę wstydu, czy — jak wolicie — zaległości. Pełna lista filtrów wygląda następująco:

Here are the new topics you’ll see in your Subscriptions feed:
  • All lists all videos from channels you’re subscribed to (like it does today) from latest to oldest. This will continue to be your default setting.

  • Today shows you videos that were published within the past 24 hours.
  • Continue Watching only shows you videos that you previously started watching but haven’t finished yet.

  • Unwatched only shows you videos you haven’t yet watched.

  • Live only shows you livestream videos and YouTube Premieres.

  • Posts show you Community posts from channels you’re subscribed to – you won’t see any videos in this view.

Zobacz też: Najpopularniejsze wideo w Polsce na YouTube. YouTube Rewind 2019 już dostępny

Szczerze mówiąc — wciąż uważam za trochę dziwne to, że tyle kazano nam czekać na te usprawnienia w wersji aplikacji na iOS. Ale zamiast narzekać, to naprawdę cieszę się, że takowe w końcu trafiają także do ekosystemu Apple — bo wszyscy spędzający czas na platformie Google z wideo wiedzą, że nietrudno się w tym wszystkim pogubić. A dzięki tej niepozornej funkcji choć odrobinę łatwiej będzie się z tego wszystkiego wyplątać.

Do
góry