Zdjęcia Google teraz z zaawansowanym wyszukiwaniem

0

Zdjęcia Google to rewolucyjna usługa, która — nie ma co ukrywać — nie każdemu przypadła do gustu. Nie każdy dał się przekonać do powierzeniu pełnej kolekcji swojej fotografii w ręce Google, to po pierwsze. Ale istotną także wydaje się kwestia samej obsługi platformy — bo z jednej strony jest prościej niż najprościej. Z drugiej tworzenie tamtejszych kolekcji potrafi być kłopotliwe, a brak późniejszych opcji ich sortowania według wskazanych przez nas kryteriów brzmi jak słaby żart, ale… niestety nim nie jest. Ale może nowa wersja Zdjęć Google Was do siebie przekona! Firma serwuje zaawansowaną wyszukiwarkę, która odnajdzie tekst znajdujący się na grafikach!

Zdjęcia Google teraz z wyszukiwaniem tekstu

Optical character recognition (OCR) to żadna nowość — firmy w swoich aplikacjach od lat oferują takie opcje, dzięki czemu chociażby zamiana skanowanych dokumentów z obrazków na pliki tekstowe staje się często kwestią formalności. Opcja ta, mogłoby się wydawać powszechnie znana i lubiana, dotychczas nie trafiła do najważniejszej zdjęciowej aplikacji Google. Ale jak wiadomo — gigant lubi regularnie co nieco pozmieniać w swoich programach! I najświeższa wersja aplikacji pozwala nie tylko na łatwiejsze przeszukiwanie zdjęć ze względu na skany treści tamtejszych dokumentów, ale także bez problemu skopiować tekst który mamy na screenshotach. Wszystko to dzięki opcji obiektywu!

Google oficjalnie się tym jeszcze nie chwaliło, bo — jak sami twierdzą — udostępnianie tej funkcji rozpoczęli na początku miesiąca i zgodnie z tradycją, nie każdy użytkownik może się nią już cieszyć. Część będzie musiała uzbroić się w odrobinę cierpliwości — w pierwszej kolejności rozpoznawanie tekstu jest udostępniane użytkownikom systemu Android. Ci z iOS na pokładzie muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość i odczekać w kolejce — to proces, który… po prostu chwilę jeszcze potrwa.

Fajna — i by łatwiej się w tym wszystkim odnaleźć — naprawdę praktyczna funkcja, która… nie wiedzieć czemu, tak długo nie docierała do Zdjęć Google. Lepiej późno, niż później — chociaż u mnie wciąż jeszcze nie jest dostępna, niezależnie od testowanego urządzenia. Także klasycznie — ja dostanę jeszcze później ;-).

Do
góry